Wielka Brytania: euro na pewno nie teraz

Wielka Brytania nie rozważa przyjęcia euro, ponieważ uważa to za nieopłacalne. Próba wejścia do ERM na początku lat 90-tych zakończyła się klęską. Testy empiryczne, przeprowadzone przez ministerstwo skarbu w 1997 r. i ponownie w 2003 r., wykazały, że przyjęcie euro nie byłoby korzystne. Kryzys lat 2007 – 2010 dodatkowo nadszarpnął zaufanie do wspólnej waluty, a obecny premier i kanclerz skarbu mają inne zdanie na temat metod radzenia sobie z problemami gospodarczymi niż większość polityków europejskich. Wielka Brytania, w przeciwieństwie do Polski, nie jest zobowiązana traktatowo do przyjęcia wspólnej waluty, co stawia Londyn na szczególnej pozycji. Wszystkie państwa pozostające poza strefą euro łączy jednak wspólny interes: silny wpływ kondycji strefy euro na ich własne gospodarki. Różnią je natomiast interesy, w tym ze strony UK dbałość o szczególną pozycję City of London, niechęć do pogłębiania integracji politycznej i silne społeczne przywiązanie do suwerennych symboli narodowych.

Według powszechnej opinii Wielka Brytania w ciągu najbliższych kilku, a może kilkunastu lat nie przyjmie wspólnej waluty. W przemówieniu nt. relacji UK-UE w styczniu 2013 r. David Cameron powtórzył, że tak długo jak będzie premierem Wielka Brytania pozostanie poza strefą euro(1). Stosunek do integracji europejskiej to istotny element kształtowania wizerunku partii konserwatywnej, wewnątrz której narastają nastroje eurosceptyczne, ale za takim stanowiskiem stoją argumenty ekonomiczne i polityczne wspólne dla wszystkich większych partii brytyjskich. Z premierem zgodził się Nick Clegg, wicepremier i lider koalicyjnego partnera konserwatystów, uzasadniając swoje stanowisko sytuacją ekonomiczną strefy euro(2). Warto w tym miejscu dodać, że Liberalni Demokraci byli jedyną większą partią, która przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi w 2010r. namawiała do rozważenia koncepcji dołączenia do strefy euro(3). Ed Milliband, lider opozycyjnej Labour Party także przyznał, że nie widzi możliwości przyjęcia wspólnej waluty za swojego „politycznego żywota”(4). Z możliwości przyjęcia euro przez Szkocję, w razie uzyskania przez nią niepodległości po referendum w 2014 r., wycofał się także Alex Salmond, szkocki premier i lider SNP(5).

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Wielka Brytania nie przystąpiła do ERM w 1979r., ponieważ nie wróżyła projektowi powodzenia. Z czasem jednak polityka brytyjska skoncentrowała się na forsowaniu, z powodzeniem, projektu wspólnego rynku i swobody przepływu osób, produktów, usług i kapitału. Premier Thatcher podpisała Jednolity Akt Europejski, który w preambule zawierał m. in. dążenie do unii walutowej, za co skrytykował ją ówczesny kanclerz Nigel Lawson. Jednak, gdy Jacques Delors, przewodniczący Komisji Europejskiej, połączył propozycję wprowadzenia ecu z reformą instytucjonalną i planami Europy socjalnej, brytyjska premier trzykrotnie odmówiła. Warto dodać, że w tym czasie na tylnych ławach partii konserwatywnej pomysł stworzenia trzynastej waluty, twardego ecu, miał wielu zwolenników, ponieważ był postrzegany jako pogłębienie wspólnego rynku(6). Kilka miesięcy później John Major, wtedy następca Lawsona na stanowisku kanclerza, przekonał Thatcher do akceptacji planu Foreign Office i wejścia do ERM. Konserwatyści liczyli, że system da podstawę do szybkiego obniżenia stóp procentowych przez zbliżającymi się wyborami(6). Jednak zmiany sytuacji politycznej w Europie, wysokie stopy procentowe w Niemczech, a w końcu spekulacje doprowadziły do konieczności wycofania się UK z ERM we wrześniu 1992 r. W Maastricht John Major, już jako premier, zagwarantował Wielkiej Brytanii prawo do podjęcia w przyszłości samodzielnej decyzji, czy przyjąć wspólną walutę. Za czasów rządów New Labour wyraźnie podkreślano, że przyjęcie euro to kwestia decyzji ekonomicznej, a nie politycznej. Na początku listopada 2002 r. roku królowa brytyjska Elżbieta II zapowiedziała, że Wielka Brytania wejdzie do strefy euro tylko wtedy, gdy zostanie stwierdzone, że ma to ekonomiczny sens, a w 2011 r., już po przegranych wyborach, Tony Blair powtórzył, że przyjęcie euro nie byłoby dla Brytyjczyków katastrofą.

Obecnie Wielka Brytania spełnia dwa z pięciu kryteriów partycypacji w UGiW ustalonych w Maastricht. W kwietniu stopa inflacji wynosiła 2,4 proc., o 0,4 proc. mniej niż w marcu(7), co oznacza graniczne, ale jednak wypełnienie wymogu utrzymania stopy inflacji poniżej 1,5 proc. przeciętnej stopy inflacji trzech państw o najniższej stopie inflacji. Wypełnione jest także minimum dotyczące długoterminowych stóp procentowych, które obecnie kształtują się na poziomie 1,63 proc. Problemem pozostają jednak zarówno stosunek deficytu do PNB (obecnie 6,3 proc.) jak i stosunek zadłużenia do PNB (obecnie 90 proc. i rośnie). Wielka Brytania nie należy też do ERM2, a do przyjęcia wspólnej waluty wymagane są minimum dwa lata członkostwa.

Z drugiej strony „wymagań” brytyjskich nie spełnia też strefa euro. Na długo przed kryzysem i tuż po dojściu do władzy rządu Tony’ego Blaira i Gordona Browna, ministerstwo skarbu przeprowadziło analizy mające ocenić czy przyjęcie wspólnej waluty przyniesie korzyści. Zostało sformułowane pięć testów, zwanych potocznie kryteriami Browna: 1) ocena zgodności cykli koniunkturalnych i struktury gospodarek UK i UE; 2) ocena elastyczności gospodarki brytyjskiej; 3) czy euro zwiększy poziom inwestycji długoterminowych; 4) jak zmieni się konkurencyjność rynków finansowych (City of London); oraz 5) czy zwiększy się stopa wzrostu gospodarczego, wzrośnie stabilność i zatrudnienie. Zarówno pierwszy test, przeprowadzony w 1997 r., jak i drugi, sześć lat później, wypadły negatywnie. W 2003 r. uznano jednak, że przyjęcie euro wpłynęłoby pozytywnie na zwiększenie inwestycji, City of London umocniłoby swoją pozycję i zwiększyłaby się produkcja i zatrudnienie. Natomiast w kwestii pierwszego kryterium zdania są podzielone, ponieważ wielu ekonomistów dostrzega wzrastającą zbieżność cykli koniunkturalnych, a w kwestii drugiego kryterium istnieją pewne wątpliwości co do metodologii (8).

Zbieżność cykli i podobieństwa między gospodarkami to zagadnienie ważne także z polskiego punktu widzenia. Efekt zewnętrzny powoduje, że sytuacji ekonomiczna Wielkiej Brytanii w dużej mierze powiązana jest z kondycją strefy euro: trafia tam blisko połowa eksportu, a powiązania finansowe i inwestycyjne są bardzo silne. Wymusza to na Brytyjczykach, tak jak i na Polakach, próby wpływania na decyzje podejmowana na szczytach strefy euro, nominalnie bez udziału Wielkiej Brytanii, czy Polski. Kanclerz George Osborne podkreślił, że sytuacja gospodarcza w Wielkiej Brytanii w dużym stopniu zależy od sytuacji gospodarczej strefy euro, a rozwiązanie europejskich problemów finansowych to najlepsza recepta na wzrost gospodarczy w Unii. Tą receptą są według konserwatystów cięcia wydatków, tzw. austerity, znajdujące coraz mniej zwolenników w Europie. Brytyjczycy występują także przeciwko podatkowi od transakcji finansowych, nazywając go wypowiedzeniem wojny UK. Konserwatyści pesymistyczniej niż Gordon Brown widzą też ewentualną pozycję Square Mile w strefie euro, przewidując zwiększenie regulacji.

David Cameron startował w wyborach w 2010 r. z bardzo umiarkowanym programem politycznym, w którym nie wspominano ani o Europie ani o euro. Jednak narastające od 2010 r. spekulacje na temat renegocjacji warunków brytyjskiego członkostwa, włącznie z opcją opuszczenia wspólnoty, skutecznie podgrzały atmosferę i razem z kryzysem gospodarczym, informacjami o konieczności udzielania pomocy finansowej niektórym krajom eurolandu skutecznie podsyciły nastroje antyeuropejskie i wyparły temat pogłębiania integracji polityczno-ekonomicznej. Obecnie żadna z partii nie deklaruje nawet chęci dyskutowania nad ewentualnym przyjęciem euro.

Polityka brytyjska wobec euro determinowana jest przez całościowe podejście do integracji europejskiej i korygowana przez sytuację ekonomiczną Brytyjczycy chcą zachować jak największe wpływy w Europie i maksymalnie korzystać z dobrodziejstw jednolitego rynku za co gotowi są zapłacić pewną cenę w postaci wkładu finansowego i utraty części suwerenności, ale stawiają dość wyraźną granicę. Póki co uważają, że wprowadzenie euro powodowałoby w tej transakcji bilans niekorzystny. Korzystając z brytyjskich doświadczeń Polska mogłaby stworzyć własne kryteria oceny sytuacji ekonomicznej i potencjalnych korzyści z przyjęcia wspólnej waluty. Metodologia kryteriów Browna pozostawia co prawda sporo do życzenia, ale na pewno tego rodzaju test byłby klarownym odnośnikiem dla opinii publicznej, a zarazem stanowił punkt wyjściowy do debaty politycznej, jeśli taka zostanie w przyszłości zainicjowana.

(1)     David Cameron Bloomberg speech, 13 stycznia 2013, https://www.gov.uk/government/speeches/eu-speech-at-bloomberg

(2)     „UK ‘will not join Euro in my political lifetime’, says Nick Clegg”, http://www.scotsman.com/news/uk/uk-will-not-join-euro-in-my-political-lifetime-says-nick-clegg-1-2730819

(3)     Nick Clegg, „We should consider joining the euro”, The Independent, 26 stycznia 2009 http://www.independent.co.uk/voices/commentators/nick-clegg-we-should-consider-joining-the-euro-1515755.html

(4)     Transcript of Ed Miliband interview, Andrew Marr Show, 25 września 2011, http://news.bbc.co.uk/2/hi/programmes/andrew_marr_show/9599748.stm,

(5)     Alex Salmond: ‚No prospect’ of an independent Scotland joining the euro, 16 stycznia 2013, http://www.telegraph.co.uk/news/politics/9805197/Alex-Salmond-No-prospect-of-an-independent-Scotland-joining-the-euro.html

(6)      „Conservative Foreign Policy towards the European Union”, w: Contemporary British Conservatism, Steve Ludlam, Martin J. Smith (Ed), str. 255.

(7)     „UK inflation rate falls to 2.4% in April”, 21 maj 2013, http://www.bbc.co.uk/news/22607621

(8)     Mrzygód Urszula, „Stanowisko Wielkiej Brytanii w kwestii euro a proces integracji rynków finansowych”, Acta Universitatis Lodziensis, http://dspace.uni.lodz.pl:8080/xmlui/bitstream/handle/11089/400/159-171.pdf?sequence=1

Teskt opublikowany pierwotnie na portalu PSZ

Dodaj komentarz

77 More posts in Brexit_opinie category
Recommended for you
Co mogą przynieść wybory pod hasłem brexitu?

"We wtorek Izba Gmin opowiedziała się za rozpisaniem przedterminowych wyborów parlamentarnych na 12 grudnia. Izba...