Wielka Brytania a możliwość interwencji w Syrii – sytuacja we wtorek 27.08

Wielka Brytania a możliwość interwencji w Syrii.

Wielka Brytania jest gotowa do interwencji w Syrii, ale do tej pory nie zapadły żadne ostateczne decyzje ani na temat tego czy do jakiejkolwiek interwencji dojdzie, ani jak mogłaby ewentualnie wyglądać. Jednak biorąc pod uwagę rozwój sytuacji w ostatnich dniach udział Brytyjczyków w ofensywie przeciw rządowi Assada, jeśli na taką zdecyduje się USA, wydaje się bardzo prawdopodobny. Konieczność podjęcia działań przez społeczność międzynarodową rząd brytyjski uzasadnia przekonaniem, że 21 sierpnia w Damaszku rząd syryjski użył broni chemicznej przeciwko własnym obywatelem.

Konkretne informacje powinniśmy otrzymać do czwartku, ponieważ w środę zbiera się brytyjska rada bezpieczeństwa, a w czwartek sprawa ewentualnej interwencji zostanie poddana pod debatę i głosowanie w Izbie Gmin.

UK a konflikt w Syrii – dwa lata ostrzeżeń

Od ponad dwóch lat dyplomacja brytyjska w bardzo ostrych słowach krytykowała sytuację w Syrii i aktywnie działała na rzecz zaprzestania używania przemocy. Brytyjczycy gotowi byli poprzeć plan porozumienia obejmującego wszystkie strony konfliktu, pod warunkiem, że prezydent Bashar al-Assad ustąpi ze stanowiska. Pierwotny plan Brytyjczyków zakładał rozwiązanie kryzysu poprzez siły regionalne, szczególnie Ligę Arabską, oraz społeczność międzynarodową pod egidą ONZ. To pierwsze okazało się nie do zaakceptowania przez rząd syryjski, drugie zostało uniemożliwione przez veta Chin i Rosji wobec kolejnych rezolucji Rady Bezpieczeństwa.

Wraz z rozwojem sytuacji Londyn został głównym orędownikiem nakładania kolejnych sankcji na przedstawicieli reżimu, a potem wspierania opozycji, najpierw politycznie, potem poprzez dostarczanie uzbrojenia, choć na to nie zgodziła się część ministrów spraw zagranicznych UE. Wiosną i na początku lata 2013 r. liczono, że uda się doprowadzić do kolejnej tury rozmów tzw. Genewy 2. Nie doszło do nich ze względu na konflikty pomiędzy poszczególnymi grupami rebeliantów i postawiony przez nich warunek dymisji Assada.

Dlaczego Brytyjczycy tak szczególnie interesują się Syrią?

Wśród przyczyn szczególnego zainteresowania tym regionem przez Brytyjczyków można wymienić:

  • udział w nieformalnej koalicji z USA, Turcją, Arabią Saudyjską, Katarem i innymi państwami regionu (sunnickimi)
  • chęć utrzymania stabilizacji w regionie
  • próba niedopuszczenie do kryzysu humanitarnego
  • zaangażowanie brytyjskich obywateli-dżihadystów po stronie rebeliantów i obawa o radykalizację brytyjskich muzułmanów oraz rozwój działalności terrorystycznej
  • historyczne zaangażowanie w regionie ( po I Wojnie Światowej, w której sunnici walczyli po stronie Anglików (Lawrence of Arabia) UK przekazało Syrię Francji, która za łatwiejszych lokalnych partnerów uznała mniejszości – alawitów i pomniejsze odłamy szyickie oraz chrześcijan, co ponownie podsyciło lokalne konflikty religijno-etniczne)

Interwencja – dlaczego teraz?

Celem wszystkich brytyjskich działań będzie „w szczególności odstraszenie i wykluczenie (ang. degrade) stosowania broni chemicznej w przyszłości. Nie chodzi o angażowanie się na Bliskim Wschodzie, ani o zmianę naszego stanowiska w sprawie Syrii, czy głębsze angażowanie się w ten konflikt. Chodzi o broń chemiczną. Wykorzystywanie jej jest błędem i świat nie może biernie się temu przyglądać”, mówi premier David Cameron.

W artykule dla The Telegraph 27 sierpnia minister spraw zagranicznych William Hague wyjaśnia, że użycie przez reżim prezydenta Assada broni chemicznej jest główną przyczyną chęci podjęcia interwencji w Syrii. Powołując się na niezależną organizację „Lekarze Bez Granic” minister pisze, że w wyniku ataku chemicznego w zeszłą środę zginęło 355 osób, a poszkodowanych, w tym ciężko, jest ponad 3,5 tyś. Minister wyjaśnia też, że od czasów pierwszej wojny światowej, kiedy broń chemiczna spowodowała śmierć w męczarniach tysięcy żołnierzy, państwa z powodzeniem pracowały nad stworzeniem systemu prawnego zakazującego użycia tego rodzaju broni i system ten został w tej chwili wystawiony na próbę.

Według Hague wszystkie dostępne dowody, w tym zeznania naocznych świadków, potwierdzają, że za atak odpowiada strona rządowa. To ona posiada odpowiednie zasoby broni chemicznej, a atak miał miejsce w rejonie kontrolowanym przez opozycję, który siły rządowe próbowały oczyścić. Wcześniej premier Cameron mówił: „Żaden wywiad nie jest w stanie dostarczyć 100 proc. dowodów. Wiemy jednak, że reżim posiada duże zasoby broni chemicznej. Wiemy, że użyto ich wcześniej przynajmniej raz, na mniejszą skalę. Wiemy, że mają [rząd syryjski] zarówno motywację jak i okazję do ich użycia. Natomiast opozycja takich zasobów nie posiada i szansa na to, że oni [opozycja] ich użyją jest tak niewielka, że prawie nieprawdopodobna.”

Minister spraw zagranicznych dodał też, że UK popiera przebywającą w Syrii misję ONZ-towskich ekspertów, ale nie ustali ona sprawców, a dowody są zacierne i znikają z dnia na dzień. Przypominał także, że wszystkie dotychczasowe próby wpłynięcia na reżim Assada poprzez ONZ zostały zablokowane przez Chiny i Rosję. Twierdzi, że

Jakie kroki zostaną teraz podjęte?

Według słów Camerona: „Wszelkie działania, jakie ewentualnie podejmiemy muszą być zgodne z prawem i proporcjonalne.” W środę spotka się rada bezpieczeństwa narodowego. W czwartek odbędzie się debata w parlamencie. Cameron obiecał, że po debacie odbędzie się głosowanie nad wnioskiem rządu. „Zwołałem parlament, żebyśmy mogli wysłuchać wszystkich poglądów. (…) Uważam, że to właściwe miejsce do przedstawienia wszystkich argumentów i udzielania odpowiedzi na wszystkie pytania. (…) Tak, mam zamiar przedstawić wniosek i poddać go pod głosowanie.” Treść wniosku nie jest jeszcze znana. Do tej pory UKIP jest jedyną partią, która opowiedziała się przeciw ewentualnej akcji w Syrii.

Jednocześnie trwa analiza wszystkich dostępnych opcji. Głównym motorem działań przeciwko Syrii są oczywiście Stany Zjednoczone i wszelkie ewentualne plany muszą być skoordynowane także z innymi partnerami. Premier Cameron jest w stałym kontakcie z prezydentem Obamą. Obaj wyrazili poważne zmartwienie sytuacją w Syrii. Przywódcy zgodzili się, że użycie broni chemicznej przez reżim Assada zasługuje na poważną odpowiedź ze strony społeczności międzynarodowej, polecili swoim podwładnym przeprowadzenie analizy dostępnych opcji działania i pozostają w stałym kontakcie w tej sprawie. W niedzielę Cameron rozmawiał telefonicznie z przywódcami Niemiec i Francji. W osobnych rozmowach Cameron i Merkel oraz Cameron i Holland potępili sytuację w Syrii i ustalili, że użycie broni chemicznej przez reżim Assada wymaga zdecydowanej odpowiedzi ze strony społeczności międzynarodowej. Przywódcy „pozostaną w kontakcie w nadchodzących dniach”. Podobne stanowisko zajął we wtorek premier Australii oraz, jeszcze w sobotę, premier Kanady. Prezydent Putin, z którym Cameron rozmawiał w poniedziałek stwierdził, że nie ma dowodów, że broni chemicznej użył syryjski rząd. Wcześniej minister spraw zagranicznych porozumiewał się także telefonicznie z sekretarzem generalnym Ligi Arabskiej.

Updaty w środę i czwartek.

Źródła:

Komunikaty Downing Street, 24-27.08.2013: https://www.gov.uk/government/organisations/prime-ministers-office-10-downing-street

Komunikaty Foreign Office24-27.08.2013: https://www.gov.uk/government/organisations/foreign-commonwealth-office

Lord Michael Williams of Baglan, Syria: The Gathering Storm, Chatham House Expert Comment, 27.08.2013: http://www.chathamhouse.org/media/comment/view/194008

William Hague, this is a moment for democratic nations to live up to their values, The Telegrpah, 27.08.2013: http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/middleeast/syria/10268360/William-Hague-this-is-a-moment-for-democratic-nations-to-live-up-to-their-values.html

A History Of Syria With Dan Snow, BBC documentary: http://www.bbc.co.uk/mediacentre/proginfo/2013/11/history-of-syria.html

Dodaj komentarz

226 More posts in Polityka w UK category
Recommended for you
Ile politycznych żyć ma Theresa May?

Mówią, że koty żyją 9 razy. W sensie politycznym brytyjska premier Theresa May jest bliska...