W poszukiwaniu nowej równowagi w relacjach z UE – Mansion House Speech

Poza unią celną i poza wspólnym rynkiem, to „nowa równowaga pomiędzy prawami i obowiązkami” wynikającymi z „głębokiego i kompleksowego partnerstwa” ma być podstawą postbrexitowych relacji Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej. 

Powstrzymana przez złe warunki pogodowe Theresa May przedstawiła wizję dalszych relacji z UE nie w Newcastle, jak planowano pierwotnie, lecz w centrum Londynu, w Mansion House. Jej wystąpienie zakończyło serię rządowych przemówień pod hasłem „Droga do Brexitu”. Mansion House Speech było trzecim, kluczowym przemówieniem Theresy May w sprawie Brexitu od czas przejęcia przez nią funkcji premier od Davida Camerona.

Mimo nacisków ze strony opozycji, UE i grupy własnych posłów, Theresa May podtrzymała zamiar wystąpienia ze wspólnego rynku, unii celnej oraz spod jurysdykcji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Przyznała jednak, że postawione przez nią warunki spowodują pewne trudności dla Brytyjczyków: ograniczenie dostępu do europejskich rynków, wzięcie odpowiedzialności za znalezienie rozwiązania, które pozwoli uniknąć kontroli na granicy północnoirlandzkiej, i do pewnego stopnia wymuszają dalsze podleganie decyzjom Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Zachęcając Unię Europejską do elastyczniejszego podejścia, May przyznała, że w tych negocjacjach żadna strona nie dostanie dokładnie tego, czego chce. Odrzucając zarówno model kanadyjski, norweski, jak i opcję WTO, stwierdziła, że chce znaleźć „nową równowagę między prawami i obowiązkami” i dlatego UK musi otrzymać szansę stworzenia własnego modelu partnerstwa z UE:

„Chcę najszerszego i najgłębszego porozumienia jakie jest możliwe, obejmującego więcej sektorów i pełniejszą współpracę niż jakakolwiek funkcjonująca obecnie umowa o wolnym handlu.” – mówiła May.

Brytyjska wizja partnerstwa ma obejmować usługi finansowe, choć dostęp brytyjskiego sektora do unijnego rynku ma odbywać się na innej zasadzie niż tzw. paszporty. May stwierdziła, że UK jako „globalny lider sektora finansowego” nie będzie akceptować wszystkich unijnych regulacji w tym obszarze. Nowe zasady współpracy ma w przyszłym tygodniu zaproponować kanclerz Philip Hammond.

W ramach partnerstwa UK chce zachować członkostwo stowarzyszone w kilku unijnych agencjach, jak Europejska Agencja Leków, Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego i Europejska Agencja Chemikaliów. Chce również nadal blisko współpracować w dziedzinie badań naukowych, kultury, edukacji, sądownictwa cywilnego, transportu i energetyki.

May postuluje także by ograniczyć liczbę ewentualnych barier dla brytyjskich firm chcących działać w UE i vice versa, oraz umożliwić mobilność pracowników i osób samozatrudnionych chcących świadczyć usługi po obu stronach nowej zewnętrznej granicy Unii Europejskiej.

U podstaw nowego partnerstwa handlowego ma znaleźć się pięć filarów: obustronne wiążące zobowiązania zapewniające sprawiedliwą i otwartą konkurencję, całkowicie niezależny mechanizm arbitrażu, stały dialog i konsultacje, szczególnie organów regulujących, porozumienie o ochronie danych osobowych i relacje międzyludzkie.

Szczególnie dużo uwagi May poświęciła zapewnieniom o chęci utrzymaniu tych samych, lub wyższych, norm i standardów, co ma pomóc w płynnej wymianie handlowej. Powtórzyła także dwa możliwe warianty współpracy celnej, która pozwoliłaby uniknąć zatrzymywania i kontroli pojazdów na granicy UK i UE.

Podkreślając, że każde porozumienie o wolnym handlu podpisane przez UE jest inne i daje stronie trzeciej inny poziom dostępu do wspólnego rynku, May stwierdziła, że nie można mówić, że brytyjskie wysiłki wypracowania własnego modelu są próbą stworzenia modelu wybiórczego.

W wyraźnej próbie przekonania do swojej wizji brytyjskich eurosceptyków May stwierdziła, że proponowany przez nią model pozwoli brytyjskiemu parlamentowi odzyskać suwerenność, ponieważ da mu prawo odrzucania zarówno ustalonych przez rząd zobowiązań do przestrzegania standardów i norm unijnych, jak i reguł, którym UK ewentualnie zgodzi się podporządkować w ramach członkostwa w wybranych unijnych agencjach. Weto brytyjskiego parlamentu będzie jednak będzie według premier wyrażane w pełnej świadomości, że ogranicza dostęp do unijnego rynku.  De facto oznaczało to powtórzenie wcześniejszych zapewnień, że UK chce podążać za częścią unijnych zasad, w każdym jednak przypadku chce pozostawić sobie możliwość odejścia od nich.

Zupełnie innymi słowami niż znany z krajowego podwórka ostry język wobec migrantów Theresa May opisała nową politykę migracyjną. Choć przyznała, że po Brexicie zakończy się swobodny przepływ osób i UK będzie chciało kontrolować liczbę osób przyjeżdżających do UK, nie było mowy o saldach migracji, ani pozwoleniach na pracę. Pojawiło się za to podkreślenie, że UK jest otwarte na dialog w sprawie przepływu pracowników i studentów. May nie nawiązała do opublikowanej dzień wcześniej propozycji Home Office, według której prawo do pozostania w UK mieliby nie tylko obywatele UE, którzy przyjadą przed 29 marca 2019, ale także ci, którzy osiedlą się w UK w okresie przejściowym.

Nowa runda negocjacji z UE ma się rozpocząć w przyszły poniedziałek.

Zobacz też: Mansion House Speech – najważniejsze punkty

 

34 More posts in Brexit_opinie category
Recommended for you
Co powie i co zrobi Boris Johnson? – analiza

Nadchodzi kluczowy okres w procesie rozwodu Wielkiej Brytanii z Unią Europejską. Następny etap będzie jednak...