UK – UE między pragmatyzmem a eurofobią

Minister spraw wewnętrznych Theresa May potwierdziła w Izbie Gmin, że w ramach renegocjacji relacji z Unią Europejską Wielka Brytania chce odrzucić 133 zobowiązania związane ze współpracą policyjną i wymiarem sprawiedliwości w sprawach karnych, ale będzie starała się włączyć ponownie do tych obszarów współpracy, które „leżą w brytyjskim interesie” i „zapewniają UK bezpieczeństwo”, w tym do europejskiego nakazu aresztowania, Europolu i Eurojust.

Skąd taka decyzja? Najprościej mówiąc z balansu między kształtowaniem wizerunku a rzeczywistą polityką. Minister oświadczyła, że w kształtowaniu relacji z UE kieruje się zasadami, wytycznymi programowymi i pragmatyzmem. Z zasady więc najgłośniej podkreśliła wyjście/odrzucenie/przeciwstawienie się unijnej dominacji w sprawach wymiaru sprawiedliwości, a więc bastionu suwerenności każdego państwa. Z drugiej strony jednak pragmatyzm Partii Konserwatywnej nie pozwoliłby jej pozbawić UK jawnych korzyści wynikających z funkcjonowania europejskiego nakazu aresztowania czy Europolu.

Oświadczenie pani minister spotkało się z mieszaną reakcją. Fakt, że rząd głośno mówi co innego i co innego robi wytknęła Theresie May jako pierwsza Yvette Cooper, minister spraw wewnętrznych w gabinecie cieni Labour Party. Odpowiadając na te zarzuty minister spraw wewnętrznych trafnie zauważyła jednak, że konieczność podjęcia decyzji czy przyjąć zobowiązania czy je odrzucić, rząd Camerona odziedziczył po Gordonie Brownie. To poprzedni rząd labourzystów zapewnił Wielkiej Brytanii możliwość odrzucenia wszystkich zobowiązań, które zostały przyjęte przed traktatem lizbońskim. Wyjątkowo krytycznie do własnej minister odnieśli się też posłowie z tylnych ław, którzy oczekiwali bardziej stanowczych decyzji. Mieli do tego prawo, bo przez ostatnie trzy lata Theresa May wydawała się stać po stronie najzagorzalszych eurofobów.

UK zdecydowała się wystąpić en bloc ze wszystkich 133 zobowiązań, których część i tak już nie obowiązuje, i starać się ponownie dołączyć do 35. Zanim to nastąpi w przyszłym tygodniu odbędzie się jeszcze debata i głosowanie w Izbie Gmin. Plany rządu co do kwestii, które zobowiązania Wielka Brytania będzie starała się ponownie przyjąć zostaną poddane osobnej debacie i oddzielnemu głosowaniu, prawdopodobnie na jesieni tego roku. Nie wiadomo jednak tak naprawdę jak będzie przebiegał proces renegocjacji brytyjskiego uczestnictwa w Europolu, Eurojust, czy funkcjonowania europejskiego nakazu aresztowania. May zapowiedziała, że choć jest to dobry instrument to wymaga zmian, w tym wprowadzenia zabezpieczeń dla obywateli brytyjskich, wydaje się więc, że albo przygotowuje sobie grunt pod negocjacje albo też naprawdę rząd brytyjski będzie dążył do reformy. Cały proces powinien zakończyć się do 1 grudnia 2014 r., terminu określonego w traktacie lizbońskim.

Dodaj komentarz

77 More posts in Brexit_opinie category
Recommended for you
Co mogą przynieść wybory pod hasłem brexitu?

"We wtorek Izba Gmin opowiedziała się za rozpisaniem przedterminowych wyborów parlamentarnych na 12 grudnia. Izba...