UE zgadza się przesunąć brexit do 31 października

Mimo oporów Francji 27 państw członkowskich i Wielka Brytania zgodziły się na elastyczne przesunięcie terminu wystąpienia wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej do 31 października. Brexit może jednak nastąpić zarówno wcześniej, jak i później.

W odpowiedzi na prośbę Theresy May Unia Europejska zgodziła się po raz drugi odsunąć datę brexitu. Wydłużenie do 31 października ma według konkluzji Rady dać UK czas na ratyfikację umowy o wyjściu. Warunkiem tak dużego opóźnienia brexitu jest jednak przeprowadzenie w UK wyborów do Parlamentu Europejskiego oraz zachowanie traktatowych reguł „szczerej współpracy”, niezależnie od tego czy Theresa May pozostanie na stanowisko, czy ktoś ją zastąpi.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział na konferencji prasowej po zakończeniu szczytu, że możliwe są 3 scenariusze: ratyfikacja umowy i brexit we wcześniejszym terminie niż 31 października, renegocjacja deklaracji politycznej, oraz wycofanie przez Wielką Brytanię artykułu 50 i anulowanie brexitu. Nie wykluczył także możliwości kolejnego przedłużenia jesienią. Rada Europejska ma już zaplanowane posiedzenie na 17 października.

Teoretycznie Wielka Brytania nadal może ratyfikować umowę o wyjściu do 22 maja i do tego dnia opuścić wspólnotę, zwalniając się z obowiązku organizacji wyborów do PE. Theresa May potwierdziła w Brukseli, że nadal na to liczy,

Konkluzje Rady przewidują też inny scenariusz, w którym Wielka Brytania odmawia przeprowadzenia wyborów do PE i automatycznie przestaje być państwem członkowskim 1 lipca. Ten wariant jest jednak mało prawdopodobny, bo rząd brytyjski ogłosił już odpowiednie akty prawne umożliwiające organizację wyborów.

Dużo łatwiej wypracować kompromis pomiędzy państwami UE niż w Izbie Gmin” – powiedział na konferencji prasowej zamykającej nadzwyczajny szczyt UE przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

Jednak w czasie spotkania do reporterów dochodziły wieści o silnym oporze Francji, która optowała za przesunięciem brexitu maksymalnie do czerwca, a w kuluarach informowała, że jest gotowa na brexit bez porozumienia. 17 państw członkowskich poparło jednak od razu długie wydłużenie nawet o rok, które początkowo sugerował Tusk. Cztery były za terminem jesiennym i cztery inne skłaniały się do zajęcia stanowiska bliskiego Francji. Ostatecznie 31 października został wybrany jako kompromis między stanowiskiem francuskim i niemieckim.

Theresa May na konferencji prasowej wyraziła po raz kolejny nadzieję, że jej deal uda się ratyfikować, być może przed 22 maja. Na czwartek zapowiedziała dalsze rozmowy z Partią Pracy i oświadczenie w Izbie Gmin.

Dzięki poprawkom Izby Lordów do ustawy Cooper decyzja Rady Europejskiej nie wymaga zgody brytyjskiego parlamentu. Zmiana daty brexitu w prawie międzynarodowym de facto oznacza zmianę w prawie brytyjskim, dla porządku rząd musi jedynie zgłosić instrument statutowy, który nie wymaga głosowania Izby Gmin. Parlament brytyjski najprawdopodobniej zawiesi obrady po czwartkowym oświadczeniu Theresy May na czas Wielkanocy i powróci do nich 23 kwietnia.

Dotychczasowe rozmowy rządu z Partią Pracy w sprawie kompromisu, choć według słów rzeczników prasowych obu stron były „szczegółowe” i „techniczne”, nie przyniosły przełomu. Według mediów głównie dlatego, że May nie jest gotowa ustąpić w sprawie unii celnej. Z drugiej strony według rządu propozycja unii celnej w rozumieniu Partii Pracy nie zostanie zaakceptowana przez UE. O możliwości przyjęcia kompromisowego stanowiska w tej sprawy wspomniał jednak przed szczytem Rady premier Republiki Irlandii.

Choć Theresa May nie wydaje się chętna do odejścia ze stanowiska to jej przyszłość stoi teraz pod większym znakiem zapytania. Formalnie jej okres ochronny od partyjnego wotum nieufności trwa do grudnia 2019. Jednak jeszcze 20 marca sama mówiła w Izbie Gmin, że „jako premier” nie jest gotowa zaakceptować wydłużenia artykułu 50 poza 30 czerwca, ani organizacji w UK wyborów do Parlamentu Europejskiego. Na konferencji w nocy ze środy na czwartek już jednak o tym nie wspomniała.

Z drugiej strony o jej odejściu latem tego roku mówili od dawna nawet lojalniejsi posłowie Partii Konserwatywnej, jak Robert Halfon. W środę przed szczytem były przewodniczący Partii Konserwatywnej Iain Duncan Smith mówił, że premier powinna podać się do dymisji przed planowaną na koniec września konwencją Partii Konserwatywnej.



113 More posts in Brexit_fakty category
Recommended for you
May prosi o rozmowy z liderem opozycji by przełamać impas

Theresa May zapowiedziała prośbę o wydłużenie artykułu 50 poza 12 kwietnia i rozmowy z liderem...