Spiker Izby Gmin przeciwny zapraszaniu Trumpa do parlamentu

John Bercow przeprosił spikera Izby Lordów za nieskonsultowanie z nim wypowiedzi na temat ewentualnej wizyty prezydenta Donalda Trumpa w brytyjskim parlamencie. Choć wyjaśnił, że wypowiadał się o materii leżącej w zakresie jego obowiązków, został skrytykowany przez większość konserwatywnych polityków i mediów.

Wypowiedz Bercowa została sprowokowana zapytaniem poselskim w sprawie podpisanego przez 189 posłów wniosku o niedopuszczenia prezydenta Trumpa do wygłoszenia przemówienia w Izbie Gmin. Był to jeden z głosów w toczącej się w UK społecznej debacie na temat zaproszenia kontrowersyjnego amerykańskiego prezydenta do złożenia państwowej wizyty w Wielkiej Brytanii jeszcze w tym roku.

Odpowiadając na pytanie posła Partii Pracy Stephena Dougthy’ego, Bercow nieoczekiwane poinformował, że był zdecydowanym przeciwnikiem zapraszaniu prezydenta Trumpa jeszcze przed wprowadzaniem przez niego dekretu prezydenckiego zakazującego wjazdu do USA imigrantom z 7 muzułmańskich państw. „Po ogłoszeniu dekretu jestem takiemu zaproszeniu jeszcze bardziej przeciwny” – oświadczył spiker Izby Gmin.

Bercow dodał, że Wielka Brytania cenni relacje ze Stanami Zjednoczonymi i nie od niego zależy decyzja, czy wizyta państwowa się odbędzie, ale jest „głęboko przekonany, że sprzeciw wobec rasizmu i seksizmu oraz wsparcie dla równości wobec prawa i niezależności sądów są dla Izby Gmin niezmiernie istotnymi czynnikami” przy rozważaniu takich decyzji.

We wtorek spiker Izby Lordów lord Folwer poinformował, że John Bercow przeprosił go za nieskonsultowanie tej deklaracji. Spikerzy obu izb parlamentu oraz lord wielki szambelan zgodnie z tradycją parlamentarną w drodze konsensusu uzgadniają poproszą o wystąpienia w Westminster Hall. Do tej pory zaszczyt ten spotkał Angelę Merkel, Baracka Obamę, Aung San Suu Kyi oraz papieża Benedykta i Nelsona Mandelę.

Oświadczenie Bercowa spotkała się ze zdecydowaną krytyką posłów Partii Konserwatywnej jako niereprezentujące opinii całej izby i narażające na szwank neutralność funkcji spikera. Poseł Nadhim Zahawi, który jeszcze kilka dni temu ze względu na podwójne obywatelstwo brytyjsko-irackie mógł podlegać zakazowi wjazdu do US, uznał zachowanie Bercowa za „niemądre” i narażające go na zarzuty o hipokryzję, ponieważ spiker wcześniej gościł u siebie m.in. liderów Chin, Arabii Saudyjskiej, a nawet Korei Północnej.

We wtorek Bercow wyjaśnił, że odpowiadając na zapytanie poselskie w sprawie wniosku, realizował tylko obowiązki spikera jako gospodarza Izby Gmin i że nie będzie dalej komentował tej sprawy. Według konserwatywnych mediów spiker pogorszył swoje relacje z rządową stroną Izby Gmin, podczas gdy Partia Pracy i SNP bardzo dobrze przyjęła antytrumpowską wypowiedź spikera.

John Bercow jest spikerem druga kadencję. Obejmując stanowisko zapowiadał, że nie zostanie na nim dłużej niż do 2018 roku. Niegdyś uważany za prawicowego posła, Bercow zmienił poglądy pod wpływem małżeństwa z labourzystką Sally Bercow. W poprzedniej kadencji parlamentu kilkakrotnie wchodził w konflikty z Davidem Cameronem i przetrwał otwartą próbę zdjęcia go ze stanowiska przez jego byłą partię.

223 More posts in Polityka w UK category
Recommended for you
PingPong powraca – Leave kontra Leave

9.07.2018 To jest PingPong - brexitowy blog polityczny Pięć rezygnacji ze stanowisk rządowych na różnych...