Sojusznicy Camerona z Niemiec i Węgier

Po rozmowach w Bawarii i w Budapeszcie David Cameron jest przekonany, że dobra wola i ciężka praca pozwolą mu doprowadzić renegocjacje z Unią Europejską do szczęśliwego finału.

W Niemczech premier znalazł sojuszników naprawy tego, co w Unii działa jego zdaniem źle. Na Węgrzech otrzymał pełne poparcie w trzech obszarach renegocjacji. W kwestii migrantów Budapeszt zdecydowanie opowiada się jednak przeciw dyskryminowaniu obywateli Europy Środkowej, choć sygnalizuje, że porozumienie i w tej kwestii jest możliwe.

USUNĄĆ „SZTUCZNY MAGNES”

Goszcząc na konwencji partii CSU, bawarskiej bliźniaczki CDU, David Cameron przekonywał, że reformy, które proponuje Wielka Brytania będą korzystne dla całej Unii. Aby uspokoić obawy niemieckich kolegów, oświadczył, że Wielka Brytania popiera swobodny przepływ osób, ale chce zmienić zasady przyznawania świadczeń socjalnych, żeby usunąć „sztuczny magnes przyciągający imigrantów”. Odwołał się przy tym do argumentu, że imigracja w ostatnich latach była zbyt duża.

– UK popiera swobodny przepływ osób, ale jednocześnie musi zlikwidować „sztuczny magnes” przyciągający migrantów do Wielkiej Brytanii – mówił premier dziennikarzom zgromadzonym w byłym kurorcie w Wildbad Kreuth. – Tak jak Niemcy, wierzymy w zasadę swobodnego przepływu pracowników, ale to nie oznacza swobody korzystania z zasiłków od pierwszego dnia pobytu w nowym kraju; chcemy, żeby ludzie najpierw wnosili swój wkład do systemu, a dopiero potem z niego korzystali. – napisał z kolei w artykule dla Bilda.

Podobne postulaty głosi w Niemczech CSU. Bawarczycy krytykują Angelę Merkel za politykę otwartych drzwi dla imigrantów i żądają wprowadzenia limitów uchodźców przyjmowanych do Niemiec. CSU chce również ograniczenia świadczeń socjalnych. Po spotkaniu z Cameronem premier Bawarii i przewodniczący CSU Horst Seehofer uznał poglądy brytyjskiego premiera za „na wskroś CSU”.

Choć CSU jest partią proeuropejską, a konserwatyści są silnymi eurosceptykami, nie przeszkodziło to Cameronowi określić rozmów w Bawarii jako „doskonałe”: – Jestem jeszcze mocniej przekonany, że da się osiągnąć porozumienie dobre dla Wielkiej Brytanii i całej Europy, nie tylko dlatego, że inne państwa europejskie odczują korzyści, gdy UK pozostanie w UE, ale też dlatego, że Unia pokaże elastyczność i umiejętność reagowania na obawy poszczególnych członków, a nie surowość i nieprzejednanie jak blok państw.

Podczas dwudniowej wizyty David Cameron spotkał się także z kanclerz Angelą Merkel i głównymi przedstawicielami niemieckich chrześcijańskich demokratów z CDU.

V4 JEDNYM GŁOSEM O IMIGRACJI?

W Budapeszcie David Cameron otrzymał silne wsparcie od Wiktora Orbana. Premier Węgier stwierdził, że w pełni popiera trzy koszyki reform, które UK chce przeprowadzić w UE. – Poszlibyśmy w tym nawet dalej, ale to nie jest dobry moment. Jesteśmy wdzięczni, że Wielka Brytania jako państwo o większej wadze podnosi te sprawy. – powiedział na wspólnej konferencji prasowej Wiktor Orban.

Premier Węgier jednoznacznie wyraził jednak sprzeciw wobec planów „dyskryminacji” obywateli państw Europy Środkowo-Wschodniej w dostępnie do pomocy społecznej w UK. Wyraźnie podkreślił, że pracujący na Wyspach Węgrzy wpłacają więcej w podatkach niż dostają w zasiłkach i w ostrych słowach skrytykował opinie o imigrantach pojawiające się często w brytyjskich mediach: – Nie jesteśmy darmozjadami. – zaznaczył.

Przypominając, że na Wyspach pracuje także 790 tys. Polaków, Wiktor Orban stwierdził, że w kwestiach imigracji konieczne jest porozumienie z całą Grupą Wyszehradzką: – Ostatnio grupa dwukrotnie spotykała się i dyskutowała o tej kwestii. Premier Cameron był zaproszony na brukselskie spotkanie i zaprezentował nam swoje pomysły. Myślę, że grupa będzie miała w tej sprawie wspólne stanowisko. Trzeba stworzyć system bez dyskryminacji.

David Cameron przyznał, że imigranci wnoszą ogromny wkład do rozwoju UK, ale przywołał raz jeszcze argument o „sztucznych magnesach”, z którymi jak zaznaczył „trzeba się uporać”.

Choć brytyjski premier podkreślał, że postulat czteroletniego zakazu dostępu do świadczeń socjalnych jest nadal aktualny, to po raz kolejny stwierdził, że jeśli pojawi się jakaś inna równie dobra opcja, to nie wyklucza dyskusji o niej. Nie chciał jednak odnieść się do żadnych konkretów, choć był pytany zarówno o to, czy rozważa krótszy okres obowiązywania zakazu, jak i czy nie chciałby objąć reformą obywateli brytyjskich, w ten sposób omijając zarzut dyskryminacji. Dwa dni wcześniej w Izbie Gmin przyznał, że nie wyklucza zmiany na system, w którym otrzymanie świadczeń zależy od okresu wpłacania składek, nie od narodowości.

——

Za sześć tygodni przywódcy państw i rządów UE spotkają się ponownie w Brukseli. David Cameron powiedział, że jest przekonany, że ciężką pracą uda się osiągnąć porozumienie do tego czasu. Przyznał jednak, że nadal nie wyklucza, że termin ten się opóźni i nie ma zamiaru na siłę trzymać się dat, bo liczy się dla niego przede wszystkim warstwa merytoryczna.

Na podstawie: Reuters UK, Reuters, Reuters2, GOV.UK, GOV.UK2, Politco, FT, ARD, AFP, ITV, PA, Guardian, Guardian2, BBC

Dodaj komentarz

85 More posts in Brexit_fakty category
Recommended for you
Okres przejściowy pod znakiem zapytania – Barnier ostrzega Wielką Brytanię

Akceptacja nowych unijnych regulacji i prawa obywateli UE, którzy przyjadą do UK po Brexicie, to...