Rząd zapowiada czwartą próbę ratyfikacji dealu May

Rzecznik rządu ogłosił we wtorek wieczorem, że za trzy tygodnie do parlamentu ma trafić projekt ustawy implementującej umowę o wystąpieniu z UE (Withdrawal Agreement Bill, WAB). Rząd chce ratyfikować umowę brexitu do połowy lipca.

Po kilkugodzinnym posiedzeniu gabinetu i godzinnym spotkaniu z liderem opozycji Jeremim Corbynem rząd zapowiedział także, że rozmowy z Partią Pracy będą kontynuowane. Rzecznik rządu nazwał je „konstruktywnymi i użytecznymi”. Dużo sceptyczniej komentuje rozmowy opozycja, której rzecznik zgłosił obawy Labour o dotrzymanie obietnic May przez jej następcę i podkreślił konieczność ustępstw strony rządowej.

WAB powinien teoretycznie pojawić się w parlamencie na końcu procesu ratyfikacji umowy brexitu po stronie brytyjskiej, ale po trzech nieudanych głosowaniach nad dealem May (meanigful votes) spiker zapowiedział, że nie dopuści do czwartej. WAB jest zwykłym projektem ustawy, więc z definicji jej przyjęcie jest trudniejsze, bo wymaga pokonania wszystkich etapów legislacyjnych w Izbie Gmin i w Izbie Lordów. Całość może zająć do 6 tygodni. Projekt może jednak zostać odrzucony już po drugim czytaniu, zamykając – prawdopodobnie raz na zawsze – drogę do realizacji brexitu według scenariusza May.

W praktyce rząd ma małe szanse na ratyfikację dealu May tą metodą. Do tej pory zapowiadano, że ustawo nie pojawi się w parlamencie dopóki rząd nie będzie pewny, że ma większość. Chciał ją zdobyć dzięki rozmowom z Labour, ale tutaj przełomu nie ma. Kierownictwo Partii Pracy chciało stałej unii celnej, na co rząd się nie zgodził. Co więcej, duża frakcja w Partii Pracy nie zgadza się na jakikolwiek deal, jeśli nie będzie drugiego referendum.

Od rozpoczęcia rozmów z labourzystami liczba zwolenników dealu May w Partii Konserwatywnej zmalała. Wzrosła za to liczba domagających się jej odejścia. W czwartek szefostwo Komitetu 1922 ma zażądać od May podania daty podania się do dymisji. Po klęsce w w wyborach lokalnych, w partii nie ma złudzeń, co do wyniku wyborów do PE, które torysi mogą zakończyć z najgorszym wynikiem w historii wszystkich swoich startów w jakichkolwiek wyborach. Nad May wisi też topór w postaci zaplanowanego na połowę czerwca głosowania nad wotum nieufności wobec niej wśród partyjnych działaczy-wolontariuszy. Kandydaci do jej stołka otwarcie prowadzą już kampanię. A ze strony ultrabrexitowców coraz wyraźniej (Crispin Blunt, Steve Baker, John Redwood) słychać głosy, że torysi jako partia no-deal mogliby w przyszłości stworzyć koalicję z nową partią Nigela Farage’a.

Dlatego zapowiedź czwartej próby ratyfikacji trzeba raczej interpretować jako ostatnią próbę obrony politycznego życia premier May.

77 More posts in Brexit_opinie category
Recommended for you
SuperSobota 19 października w brytyjskiej Izbie Gmin

Przewodnik po porządku obrad, wnioskach, poprawkach i możliwych scenariuszach Nad czym będzie głosować w sobotę...