Rząd May traci kontrolę nad porządkiem obrad Izby Gmin. Posłowie zagłosują nad opcjami brexitu.

Izba Gmin przejęła kontrolę nad porządkiem obrad i przyjęła porządek wstępnego głosowania różnych opcji brexitu. Ma to pomóc zdecydować o kursie dalszych relacji z UE. Umożliwiająca to poprawka Olivera Letwina została przyjęta głosami 329 do 302. Zgodnie z treścią poprawki głosowania powinny odbyć się w tę środę.M

Trzech wiceministrów głosowało przeciwko mimo narzucenia dyscypliny partyjnej. Dwóch z nich, Richard Harrington i Alistair Burt, podało się do dymisji. Poprawkę poparło w sumie 30 torysów, w tym dwoje uczestników niedzielnego spotkania w Chequers, Damian Green i Burt właśnie. May zaprosiła w niedzielę przedstawicieli różnych skrzydeł partii do swojej rezydencji, żeby wypracować wspólne stanowisko i doprowadzić do trzeciej próby głosowania porozumienia brexitu. Żadnych decyzji jednak nie zakomunikowano. Podobnie bez przełomowych decyzji zakończyło się poniedziałkowe posiedzenie gabinetu.

W ostatecznym głosowaniu wniosku zmienionego poprawkę Letwina rząd również przegrał (327-300). Premier May nie skomentowała wyniku. Rzecznik prasowy ministerstwa brexitu ostrzegł, że oddanie parlamentowi kontroli nad procedurą wstępnych głosowań nad opcjami brexitu jest „niebezpieczne” i „nieprzewidywalne”. W niedzielę minister brexitu Stephen Barclay mówił, że rżąd będzie musiał „rozplatać, co parlament przy tym głosowaniu zaplącze”.

Parlament o mało nie przyjął także poprawki Margaret Beckett (przepadła 311 do 314), która tworzyłaby mechanizm wykluczający no deal i tym samym byłaby wiążąca.

W środę w Izbie Gmin zacznie się więc głosowanie nad preferowanymi przez posłów wariantami brexitu. Unia Europejska podkreśla, że Traktat o Wystąpieniu jest zamknięty i to jedyna opcja na stole. Do „poprawy” jest jednak potencjalnie deklaracja o przyszłych relacjach.

Według ustaleń Rady Europejskiej z zeszłego czwartku, jeśli Wielka Brytania nie przyjmie w tym tygodniu Traktatu o Wystąpieniu z UE będzie miała czas do 12 kwietnia na zaproponowanie UE dalszych kroków. Jeśli zechce wydłużyć artykuł 50 raz jeszcze dalej niż do 23 maja, będzie musiała zorganizować u siebie wybory do Parlamentu Europejskiego.

KOMENTARZ

Wynik jest kluczowy. To bezprecedensowy ruch w historii relacji władzy wykonawczej i ustawodawczej w Wielkiej Brytanii. Parlament od kilku tygodni groził odebraniem Theresie May kontroli nad działaniami ws brexitu. Dotąd bezskutecznie. Dziś wicepremier David Lidington proponował, że rzad i tak zorganizuje w Izbie Gmin próbne głosowania różnych opcji brexitu innych niż deal May. Jednak rząd nie zdecydował się formalnie zaakceptować mechanizmów zapisanych w poprawce Letwina, dlatego przegrał. Część posłów wyraziła też tym głosowaniem niezadowolenie z ostatnich ruchów i słów May.

Można powiedzieć, że May nie ma już kontroli nad parlamentem. Jednocześnie jednak w Izbie Gmin nie ma nadal większości do organizacji przyspieszonych wyborów, choć kilku posłów jej własnej partii publicznie wezwało May do odejścia. Być może uda jej się przetrwać, ale będzie zależna od wydarzeń w Izbie Gmin.

Tutaj zaś jeszcze dużo może się wydarzyć. Ultrabrexitowcy mogą stwierdzić, że lepiej poprzeć deal May niż patrzeć jak parlament kieruje się na tory miękkiego brexitu. Być może jednak jest już za późno i do trzeciej próby ratyfikacji i tak nie dojdzie. Kluczowe pytanie, czy posłowie są w stanie zgodzić się ponadpartyjnie na wspólny, prawdopodobnie miękki kurs na brexit, jest otwarte. Jeśli nie opcja no deal wydaje się bardzo mało prawdopodobna i otworzą się szanse na 2 referendum lub wycofanie artykułu 50.

68 More posts in Brexit_opinie category
Recommended for you
BrexitBrief 33: May spróbuje po raz czwarty przekonać do swojego dealu

- bez kompromisu z Labour, ale rząd wie czego naprawdę chce opozycja - we wt...