Projekt ustawy o wystąpieniu z UE wraca do Izby Gmin

Wśród proponowanych przez lordów zmian znajdują się m.in. utrzymanie UK we wspólnym rynku i unii celnej oraz oddanie parlamentowi ostatecznej decyzji o przyjęciu lub odrzuceniu wypracowywanego właśnie porozumienia z UE.

We wtorek 12 czerwca Izba Gmin rozpatrzy 15 poprawek do projektu ustawy o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE. Mimo wcześniejszych spekulacji, że rząd zdecyduje się odłożyć głosowanie nad najistotniejszym elementem brexitowej legislacji do jesieni, kancelaria premier potwierdziła w poniedziałek, że debata i głosowanie odbędą się jeszcze przed wakacjami w jednym 12-godzinnym bloku.

Decyzja rządu by zmienionemu projektowi ustawy poświęcić tylko jeden dzień spotkała się z gwałtownym sprzeciwem opozycji, która oczekiwała przynajmniej trzydniowej debaty z wyszczególnionym czasem na ponowne przedyskutowanie opcji członkostwa w Europejskim Obszarze Gospodarczym.

Według HuffPost informacja „rozwścieczyła” głównego whipa Partii Pracy. Nick Brown miał zapowiedzieć, że jeśli rząd nie wydłuży czasu debaty Labour gotowa jest nawet zerwać współpracę z rządem prowadzoną „tradycyjnymi nieoficjalnymi kanałami”.  

Z decyzji zadowoleni są natomiast zwolennicy twardego brexitu, którym zależy, by parlament odrzucił możliwość zapisania w ostatecznej wersji porozumienia jakiejkolwiek unii celnej z kontynentem jeszcze przed zaplanowanym na 28 czerwca szczytem UE.Po serii zwycięstw w parlamencie May będzie mogła postawić w Brukseli twarde żądania” – powiedział anonimowy minister w rozmowie z Channel 4.

Klucz do dalszego losu projektu trzyma jednak grupa torysów, która uważana jest za zwolenników miękkiego brexitu. To współpraca opozycji i 12 posłów rządzącej Partii Konserwatywnej doprowadziła do pierwszej porażki premier May na forum parlamentu w grudniu ubiegłego roku i sprawiła, że parlament będzie jesienią lub zimą głosował nad przyjęciem tekstu ostatecznego porozumienia z UE.

Ci sami posłowie chcieliby dziś wykorzystać daną przez wyższą izbę parlamentu szansę na wymuszenie na rządzie negocjowania pozostała w jakiejś formie unii celnej z UE. Chcieliby także, żeby parlamentarne głosowanie nad tekstem umowy z UE było wiążące. Remainersi znajdują się jednak pod ogromną presją zarówno ze strony pro-brexitowej prasy, jak i własnej partii, by nie głosować przeciwko May. Akcję lobbingową w ich okręgach prowadzi grupa Leave Means Leave, posłowie muszą także wytłumaczyć się przed swoimi lokalnymi klubami partyjnymi i parlamentarnym whipem, który przypomniał im, że partia szła do wyborów pod wspólnym hasłem „realizacji woli narodu w sprawie brexitu.”

Rzecznik Partii Pracy ds. brexitu mówił tydzień temu, że nie ma pewności czy torysowscy remainersi zagłosują wspólnie z Labour. Keir Starmer ostrożnie podchodził do szans na zwycięstwo w nadchodzących głosowaniach, zaznaczając, że Labour skoncentruje się na wywalczeniu wiążącego głosowania w parlamencie nad treścią ostatecznego porozumienia z UE.

Niezależnie od wydarzeń w Izbie Gmin gabinet Theresy May pracuje nad 150-stronnicowym dokumentem konsultacyjnym, który ma określić pełną wizję przyszłych relacji UK-UE, w tym relacje handlowe i celne. Największym problemem jest w nim kwestia utrzymania otwartej granicy między Irlandią Północną a Republiką Irlandii.

Dwie rozważana przez gabinet opcje to nowe partnerstwo celne z UE, w ramach którego UK pobierałaby cła w imieniu UE i rozliczała je z Brukselą, sama decydując, czy towary kierowane na rynek brytyjski podlegałby większym, czy mniejszym opłatom taryfowym. Druga opcja, tzw. Maximum Facilitation (Max Fac) ma wykorzystywać najnowsze technologie do śledzenia i odprawiania towarów na odległość bez fizycznych kontroli na granicy.

Tę drugą opcję zdecydowanie popierają brexitowcy, a także zwolennicy Michaela Gove’a. Trzech z nich, w tym dwóch sponsorów torysów, zaapelowało ostatnio na łamach prasy by to minister środowiska stanął na czele rządu i postawił Brukseli twardsze warunki.

Według portalu Bloomberga brytyjski zespół negocjatorów przedstawi nowe propozycje w Brukseli już w tym tygodniu. „Sytuacja zmierza w kierunku akceptacji przez panią premier zmodernizowanej opcji Max Fac, choć będzie musiała przyznać, że jej uruchomienie potrwa lata.” – dowiedziała się z kolei od dwóch ministrów dziennikarka BBC Laura Kuenssberg. [update: wtorkowy Financial Times podaje, że May przedstawi white paper dopiero po szczycie UE]

Dla utrzymania rządu Theresy May kluczowe jest nie tylko wypracowanie zgody wewnątrz gabinetu, ale również aprobata Demokratycznej Partii Unionistycznej. DUP jest gwarantem absolutnej większości rządu May w Izbie Gmin i bez jej poparcia rząd nie mógłby funkcjonować.

Warunkiem brzegowym DUP jest według jej liderki obowiązywanie po brexicie identycznych reguł w całym Zjednoczonym Królestwie. DUP obawia się bowiem, że UE będzie chciała utrzymać Irlandię Północną w unii celnej i stworzyć granicę na między prowincją a pozostałą częścią Zjednoczonego Królestwa na Morzu Irlandzkim. Unioniści twierdzą, że UE wspólnie z Republiką Irlandii może wykorzystać brexit do zjednoczenia podzielonej od 1922 roku wyspy.

 

Odwołania: Bloomberg, Channel Four, BBC, Huffington Post,  Financial Times

91 More posts in Brexit_fakty category
Recommended for you
Przewodnik po głosowaniu brexitu w Izbie Gmin

We wtorek 11 grudnia brytyjska Izba Gmin miała zagłosować nad przyjęciem umowy o brexicie. Jednakże...