Partia Konserwatywna w 2018: „Trzeba się zaangażować w walkę o serca i umysły obywateli”

Photo: Parliament Street

Brytyjskie partie polityczne w 2018 oczami polskich aktywistów i działaczy to seria autorskich opinii i prognoz na rok 2018.

Rok 2017 przyniósł Partii Konserwatywnej wiele wyzwań, takich jak paraliż związany z Brexitem, czy czasami problematyczna konwencja partyjna. Niezależnie jednak od tego, patrząc w przyszłość, uważam, że w 2018 zarówno Partia Konserwatywna, jak i premier Theresa May, utrzymają się przy władzy.

Na fali wzrostu popularności „Moggmentum” przed wyborami parlamentarnymi w 2017 Jacob Rees-Mogg coraz wyraźniej zaznaczał swoją obecność w mediach społecznościowych i – co zostało zauważone1 – ruchowi udało się skutecznie zaangażować młodych wyborców, choć w tym samym czasie konserwatyści w szerszym ujęciu wypadali na tym polu znacznie gorzej. Wątpię jednak, by JRM mógł w najbliższym czasie zostać liderem Torysów. To powiedziawszy, widzę szansę na to, że Theresa May zaproponuje mu w 2018 roku stanowisko w swoim gabinecie albo w randze ministra, by wykorzystując swoją umiejętność społeczną, pomógł przyciągnąć młodych wyborców i wyzwolił energię wśród aktywistów niższych szczebli, której ostatnio konserwatystom brakuje2.

Jacob należy jednak do establishmentu, a prawdziwe oddolne zaangażowanie wymaga też bezpośrednich działań w terenie. Szansę na to dają zbliżające się wybory samorządowe. Uczestnicząc w tejże kampanii w Londynie, z zadowoleniem patrzyłem na nas, młodych aktywistów już teraz angażujących się w kontakty i z członkami partii, i ze szerszym społeczeństwem. Do zdobycia jest 157 rad lokalnych, o które ostatnio walczyliśmy w 2014 roku, więc dla konserwatystów to wielka szansa by odrobić lekcję z zeszłorocznych wyborów. Warto przy tym przyjrzeć się niektórym sukcesom Vote Leave z unijnego referendum, które były możliwe dzięki prowadzeniu dobrze skalibrowanych działań agitacyjnych, za którymi stała solidnie przygotowana analiza danych3. Byłoby świetnie, gdyby konserwatyści podążyli tym tropem. Po zdziesiątkowaniu UKIP-u w poprzednich wyborach parlamentarnych, wierzę, że majowe wybory lokalne przyniosą podobnie dobre wyniki, a konserwatyści odbiorą miejsca zajmowane w radach przez UKIP.

W ostatnim czasie autorzy kilkunastu artykułów i uczestnicy wielu wydarzeń nawoływali rząd do „pozostawienia Brexitu i zajęcia się rządzeniem”2, 4, 5. Mam nadzieję i wierzę, że rząd (a szczególnie ministerstwo ds. wystąpienia z Unii Europejskiej) poczyni w 2018 postępy w budowaniu konstruktywnych przyszłych relacji z UE, jednak ważniejsze jest, by odpowiadając na liczne sygnały i demonstrowaną ostatnio złość, wziąć się za rządzenie krajem. Theresa May pozostanie na stanowisku, więc sukces w 2018 roku będzie wymagał zaangażowania w debaty o serca i umysły Brytyjczyków. To jest właściwy moment, by partia przyjrzała się bardziej szczegółowo trudniejszym kwestiom, jak inwestycje infrastrukturalne4, państwo socjalne, mieszkalnictwo i los osób bezdomnych6,7. Nowy rok przyniósł największy od pięciu lat wzrost cen biletów8 – podzielam złość wielu podróżujących codziennie do pracy. To powiedziawszy, muszę jednak przyznać, że znaczne inwestycje były konieczne i upłynie trochę czasu zanim poczujemy ich efekty. Część owoców tej pracy powinna wreszcie zmaterializować się w 2018 roku9. W kwietniu ma wejść w życie Ustawa o redukcji bezdomności, która w kilku kluczowych kwestiach wzmocni istniejącą ochronę10. Problem bezdomności łączy się jednak z trudnościami ze zdobyciem mieszkania i krokiem we właściwym kierunku będzie dalsze rozluźnianie ograniczeń w systemie planowania. By jednak definitywnie poradzić sobie z problemem dostępności cenowej mieszkań – a nowe inwestycje często są po prostu niedostosowane do możliwości obywateli – potrzeba jeszcze odważniejszych kroków.

W myśl truizmu, że w polityce wiele może się zdarzyć nawet w krótkim okresie czasu, będziemy musieli trochę poczekać by zobaczyć, co naprawdę trzyma dla nas w zanadrzu rok 2018. Kto wie, jakie skutki przyniosą chybione działania Donalda Trumpa i Kim Dzong Una? Kończąc jednak nieco bardziej optymistyczną nutą: 2018 to na pewno kolejny ślub w rodzinie królewskiej, który może wzmocnić relacje brytyjsko-amerykańskie i przyciągnąć uwagę mediów w Wielkiej Brytanii i na świecie.

213 More posts in Polityka w UK category
Recommended for you
Unia celna z UK wciąż na radarze UE – reakcje po Mansion House Speech

Dwa dni po trzecim istotnym przemówieniu Theresy May Unia Europejska nadal w pełni nie przedstawiła...