Nowa propozycja bakcstopu ma przełamać impas w negocjacjach brexitu

Wielka Brytania ma w tym tygodniu przedstawić Brukseli nową propozycję backstopu. Od brytyjskiej oferty zależy, czy uda się znaleźć kompromis i podpisać umowę o brexicie na czas. Według wicepremiera Republiki Irlandii treść umowy o wystąpieniu UK z UE ustalono już w 90%.

Według doniesień medialnych Londyn zaproponuje w tym tygodniu, żeby do umowy o wystąpieniu UK z UE wpisać, że w razie braku umowy o nowych relacjach całe Zjednoczone Królestwo pozostanie w pewnej formie unii celnej z UE. Ponadto propozycja zakłada, że Irlandia Północna będzie nadal trzymała się unijnego prawa, podczas gdy pozostała część Zjednoczonego Królestwa zacznie już tworzyć własne regulacje.

Brytyjskie Ministerstwo brexitu podało w piątek, że na wprowadzenie różnic w regulacjach obowiązujących w Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej będzie musiał zgodzić się najpierw rząd północnoirlandzki. Departament kierowany przez Dominica Raaba zasugerował też, że brytyjska propozycja zakłada, że backstop będzie obowiązywał tylko dopóty, dopóki nie znajdzie się inna możliwość utrzymania otwartej granicy między Irlandią Północną a Republika Irlandii.

Backstop to mechanizm, który ma ochronić wyjątkowy status Irlandii Północnej, gdy UK nie będzie już członkiem UE i gdy zakończy się okres przejściowy po brexicie. Jego cel to zapewnić otwartą granicę z leżącą na południu wyspy Republiką Irlandii. Ponieważ okres przejściowy ma trwać tylko do końca 2020r., a nie wiadomo kiedy ani czy UK i UE podpiszą umową o nowych relacjach, to backstop musi się znaleźć już teraz w umowie o wystąpieniu Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej.

W ostatniej propozycji Michela Barniera lekarstwem na utrzymanie otwartej granicy między Republiką Irlandii a Irlandią Północną, miało być wprowadzenie kontroli między Irlandią Północną a Wielką Brytanią. Taką opcję rząd brytyjski z miejsca odrzucił. Theresa May powiedziała w ostatni piątek, że nie dopuści do przedzielania UK granicą na Morzu Irlandzkim.

Z kolei Unia Europejska odrzuciła pierwszą brytyjską propozycję kompromisu z czerwca, tłumacząc, że backstop ma służyć wyłącznie do ochrony Irlandii Północnej zgodnie z Porozumieniem Wielkopiątkowym z 1998 roku. UE obawiała się, że pierwotnie proponowany przez UK całkowity brak kontroli między Wielką Brytanią a Irlandią Północną stałby się furtką do omijania ewentualnych barier taryfowych i pozataryfowych, jakie brak ogólnego porozumienia wprowadziłby między UK i UE.

Brytyjski rząd uważa, że pozostanie całego Zjednoczonego Królestwa w unii celnej zapobiegnie konieczności przeprowadzania kontroli celnej towarów przemieszczających się między Wielką Brytanią a Irlandią Północną. Jednocześnie jednak taki ruch ograniczy możliwość prowadzenia przez Brytyjczyków własnej polityki handlowej.

Brytyjska propozycja oznacza też, że w dwóch częściach Zjednoczonego Królestwa obowiązywałyby różne przepisy regulacyjne. Powstała w ten sposób bariera na Morzu Irlandzkim wymusiłaby kontrole zgodności towarów przemieszczających się między dwoma częściami UK. Londyn ma zaproponować, żeby co do zasady przeprowadzać inspekcje w miejscu wysyłki lub odbioru towarów. Ma to pomóc uniknąć wrażenia, że na Morzu Irlandzkim pojawiła się nowa granica.

„Wierzę, że w nowej brytyjskiej propozycji backstopu zobaczymy nowe podejście” – powiedział SkyNews w piątek wicepremier Republiki Irlandii Simon Coveney i dodał: „Jeśli UK chce wyjść z unii celnej i wspólnego rynku, kontrole na granicy są nieuniknione.” Według Coveney’a negocjatorzy brexitu powinni zamknąć się w pokoju na kilka dni i dobić targu w sprawie backstopu, ponieważ to główna część ostatnich nadal nieuzgodnionych 10% umowy o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE. „Szanse są spore, a konsekwencje no deal byłyby złe dla obu stron. Czeka nas jednak jeszcze trudna, karkołomna droga [do porozumienia]”.

Arlene Foster, przewodnicząca Demokratycznej Partii Unionistycznej i do niedawna pierwsza minister Irlandii Północnej, zapowiedziała jeszcze w zeszłym tygodniu, że nie zgodzi się na „żadną granicę na Morzu Północnoirlandzkim”. Według Foster„podważyłoby to jedność konstytucyjną Zjednoczonego Królestwa i zagroziłoby interesom ekonomicznym prowincji”. Foster podkreśliła, że nie będzie komentować spekulacji na temat nowej brytyjskiej propozycji i czeka na tekst porozumienia, ale  „warunki DUP wypisane są na krwistoczerwono”.

Theresa May potrzebuje poparcia planu backstopu przez DUP, ponieważ 10 posłów tej partii jest gwarantem większości parlamentarnej obecnego brytyjskiego rządu. DUP ma dziś jednak pewne problemy i słabości – znajduje się w centrum śledztwa dotyczącego kosztów programu zielonej energii sprzed dwóch lat, jest skonfliktowane z Sinn Fein, z którym powinna dzielić się władzą, a porozumienie z brytyjskimi konserwatystami pozwala jej uzyskiwać większe fundusze dla prowincji, gdzie od 22 miesięcy nie funkcjonuje regionalny rząd. Pojawiają się więc sugestie, że jeśli tylko nowa propozycja May będzie napisana w niedrażniący sposób, a kontrole zgodności, nie będą uciążliwe, DUP ją przyjmie.

Na podstawie: SkyNews, Bloomberg, WaughZone

90 More posts in Brexit_fakty category
Recommended for you
Labour nie poprze dealu z UE

Partia Pracy zagłosuje przeciwko ratyfikacji umowy o brexicie, którą Theresa May wypracuje z UE, jeśli...