May zostaje (na razie)

Mimo utraty samodzielnej większości Partia Konserwatywna udzieliła premier May kredytu zaufania. Trzy ważne spotkania – osobno z liderką szkockich konserwatystów Ruth Davidson, gabinetem i Komitetem 1922 – oddaliły na czas nieokreślony perspektywę wyborów nowego lidera Partii Konserwatywnej.

We wtorek najprawdopodobniej dojdzie do zawarcia porozumienia między Partią Konserwatywną i północnoirlandzką DUP. Nie jest jeszcze pewne czy mowa tronowa, prezentująca program nowego rządu, zostanie wygłoszona zgodnie z planem 19 czerwca. Nie ma także pewności czy zaplanowany na ten dzień początek negocjacji Brexitu nie zostanie przesunięty. Po całym dniu spekulacji, możliwość zmiany daty wygłoszenia mowy tronowej potwierdził kierujący od niedzieli kancelarią premier May Damien Green: „Datę ustalimy dopiero po zakończeniu rozmów o współpracy z DUP” – powiedział Green, tym samym ucinając rozważania, czy aby przesunięcie nie wynika z technicznych uwarunkowań spisania tekstu – tradycyjnie wygłaszanego przez królową – na cienkim pergaminie z cielęcej skóry, który według niektórych doniesień musi schnąć co najmniej tydzień.

Ogłoszona dopiero w poniedziałek wizyta Ruth Davidson na Downing Street miała przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie, czy Theresa May zdecyduje się na korektę wizji Brexitu zaprezentowanej w programie wyborczym.

Choć na briefingu prasowym rzecznik May poinformował, że nie będzie żadnych zmian, to liderka szkockich konserwatystów zapewniła dziennikarzy, że poinformowała premier May o konieczności otwarcia się na inne [opcje Brexitu]. – „Jestem pewna, że oferta Brexitu może się zmienić w miarę rozwoju sytuacji.” – powiedziała Davidson, dodając w oświadczeniu wydanym po spotkaniu, że negocjacje Brexitu muszą wziąć pod uwagę przede wszystkim gospodarczą przyszłość Wielkiej Brytanii. Davidson zastrzegła przy tym, że Brexit powinien objąć wystąpienie UK ze wspólnej polityki rybołówstwa, szczególnie niepopularnej w Szkocji.

Niespodziewanie sojusznikiem miękkiego Brexitu został nowy szef doradców premier May Gavin Barwell, który w wieczornym programie Panorama – nagranym jeszcze przed objęciem przez niego funkcji – powiedział m.in., że to miękki Brexit przekonał wyborców w jego okręgu do głosowania na Partię Pracy.

Grupa zwolenników „twardego Brexitu”, jest jednak innego zdania. Jak donosi Iain Watson z BBC, twierdzą oni, że niezależnie od tego jaki plan przedstawi Wielka Brytania, Unia Europejska i tak powie, że bez swobodnego przepływu osób UK nie może pozostać we wspólnym rynku. Swoje jednoznaczne poparcie przewrócenia kontroli nad „naszymi [brytyjskimi] prawami, pieniędzmi i imigracją” potwierdził w BBC Radio 4 Daniel Kawczyński, poseł polskiego pochodzenia, który obronił swój mandat w Shrewsbury.

Niezależnie od spektrum opinii wizja Brexitu musi jednak zaczekać aż Partia Konserwatywna ponownie stanie na nogi. Krokiem w tym kierunku było zarówno posiedzenie gabinetu, jak i spotkanie premier z szeregowymi posłami. Oba tradycyjnie za zamkniętymi drzwiami, dziennikarzom pozostaje więc poleganie na zasłyszanych relacjach i publicznych oświadczeniach, z których wynika, że konserwatyści zamierzają na razie zaufać premier May, choć jest to „zaufanie”, a nie „pełne zaufanie”.

Dobre wrażenie miało zrobić wzięcie przez May odpowiedzialności za wyborczą porażkę: – „Ja nas do tego wyprowadziłam i ja nas z tego wyprowadzę” – miała powiedzieć premier May na spotkaniu Komitetu 1922 reprezentującego posłów Partii Konserwatywnej niezasiadających w rządzie. May była podobno dużo bardziej empatyczna niż w czasie kampanii i zapewniała, że służy partii od 12 roku życia i będzie jej służyć tak długo jak posłowie będę tego chcieli.

Entuzjastyczne poparcie dla May wyrazili po spotkaniu m.in., Boris Johnson, który napisał na Twitterze o „wyjątkowym występie premier May przed posłami”.  Podobne opinie wyrazili m.in. Steve Baker, Nicholas Soames  i George Freeman, i Sajid Javid. Off the record dziennikarze usłyszeli jednak od przynajmniej kilku posłów, że to „plemienne zjednoczenie” wokół May wynika głównie z braku innych opcji.  Redakcja portalu działaczy i sympatyków Conservative Home bez ogródek twierdzi, że Teresa May nie może prowadzić partii do kolejnych wyborów.

 

 

104 More posts in Highlight category
Recommended for you
Poprawki do mowy tronowej odrzucone

W czwartek  popołudniu odbyła się ostatnia debata nad mową tronową w Izbie Gmin, nieformalny test...