May nie ma wyjścia. Musi dogadać się z Corbynem – rozmowa UKpoliticsPL z sekretarzem Młodych Fabianów Kubą Stawiskim

O brexicie, Partii Pracy, trudnych wyborach i kompromisach – trochę w biegu, między konwencją Stowarzyszenia Fabianów w sobotę a poniedziałkowym oświadczeniem Theresy May w sprawie planu B brexitu, udało nam się porozmawiać z Kubą Stawiskim, sekretarzem Młodych Fabianów w Londynie.

UKpoliticsPL: Ponad 100 posłów Partii Pracy popiera drugie referendum, czemu Jeremy Corbyn nie chce tego zrobić?

Kuba Stawiski: Partia Pracy ma problem z brexitem. Jej członkowie chcą wywrzeć presję na kierownictwo, żeby pozostać w UE albo zorganizować drugie referendum. Ale w sondażach wygląda to mniej więcej tak, że duża większość obywateli, którzy są za pozostaniem w UE już popiera Partię Pracy, natomiast wyborcy, których partia musi dopiero przekonać, żeby dzięki ich głosom wygrać wybory i zdobyć większość w parlamencie, są za wystąpieniem z UE. Stąd ambiwalentny stosunek kierownictwa Partii Pracy do drugiego referendum. To w jakimś stopniu gra, ale Partia Pracy ma luksus bycia w opozycji, więc może sobie na to pozwolić.

Mówi się, że Theresa May porzuciła pomysł ponadpartyjnej koalicji w sprawie brexitu i chce zdobyć poparcie DUP i ERG. Czy jest szansa na rozmowy May-Corbyn w przyszłości?

Corbyn postawił zupełnie naturalny warunek, że May musi wykluczyć no deal, czyli to absolutnie fatalne rozwiązanie dla brytyjskiej gospodarki. Ale trochę rozumiem, że May nie może się na to zgodzić, bo jedna trzecia jej partii straciła kontakt z rzeczywistością i chce takiej katastrofy. Z drugiej jednak strony uważam, że May nie będzie w stanie się utrzymać jako przywódca torysów dłużej niż rok, na co ma w tej chwili immunitet. Moim zdaniem powinna to zrozumieć i podjąć decyzję o wykluczeniu no deal i zgodzić się na rozmowy. Prędzej czy później będzie musiała pójść na kompromis. Odrzucając racjonalny warunek Corbyna zachowała się nieracjonalnie i pokazała, że dla niej ważniejsza jest partyjna jedność, która jednak prowadzi do katastrofy ekonomicznej.

Po wyborach 2017 mówiłeś, że Partia Pracy będzie mogła stać z boku i patrzeć jak May pogrąża się w konflikcie we własnej partii.

I to się dzieje.

I co będzie dalej? Dużo mówi się ostatnio o przyspieszonych wyborach…

To nie jest popularna opinia, ale uważam, że May jest bardziej popularna wśród wyborców niż to się wydaje i większości torysów i Partii Pracy. Ma w sobie coś takiego, co działa na Brytyjczyków, jest taką żelazną damą. Gdy ona odejdzie, a musi odejść, torysi nie będą mieli nikogo, kto byłby bardziej popularny i mógłby utrzymać wysokie – jak na rząd rządzący od 9 lat – wyniki w sondażach. Partia Konserwatywna pęka. Z jednej strony 20-30 remainersów, z drugiej 50-60 członków ERG – przy większości 7 głosów w parlamencie, to nie jest do utrzymania. Torysi pójdą do wyborów słabi i podzieleni. Nie mają nic do pokazania. Jakie osiągnięcia w polityce krajowej mają w ostatnich 2 latach? W 2015 mieli długoterminowy plan gospodarczy i byli wtedy wstanie coś zaoferować, a od dwóch wprowadzili kraj w największy chaos od drugiej wojny światowej. Choć oczywiście nie mówię tego jako obiektywny obserwator, ale naprawdę nie byłbym zbyt szczęśliwy, gdybym to ja organizował kampanię torysów.

Z tego co mówisz, to konserwatyści powinni unikać wyborów jak najdłużej?

Absolutnie. Nie będę się ostro wyrażać, ale byliby niespełna rozumu, gdyby do nich doprowadzili. Tyle tylko, że mogą jednak zostać do nich zmuszeni przez realia matematyczne parlamentu i niezdolność przeprowadzenia ustaw.

Czego możemy się spodziewać w tym tygodniu?

Problem May polega na tym, że ona nie zmienia zdania dopóki jej się do tego nie zmusi. Ale w przeciągu 2-3 tygodni wykrystalizuje się wykluczenie no deal – z 60 % pewnością bym to dziś powiedział. Operuję przy tym na założeniu, że parlament działa racjonalnie, ale jeśli nie, to nie wykluczam no deal i tego, że 29 marca kupię bilet w jedną stronę do Polski.

Ale spodziewasz się no deal?

Nie, parlament może to zablokować przez poprawki zbuntowanych posłów. Logika wskazuje, że May ma immunitet od partyjnego wotum nieufności przez rok. Powinna pójść do Corbyna i powiedzieć: wasze propozycje de facto tak bardzo się nie różnią od naszych. Chcecie unii celnej? Ok, zgadzamy się na unię celną. Żadnego referendum, żadnych nowych wyborów. Wpiszmy tylko do deklaracji politycznej, że chcemy permanentnej unii celnej. Taki deal może przeprowadzić głosami Labour i większości torysów przez brytyjski parlament. ERG się wkurzy, ale nic nie może zrobić, bo nie mają opcji przeprowadzenia wotum nieufności wobec May. Moim zdaniem to jedyna opcja, bo no deal będzie gospodarczą katastrofą.

Na świeżo po konwencji Stowarzyszenia Fabianów, co jest teraz tematem numer jeden dla Partii Pracy, poza brexitem?

To jest dobre pytanie, czy brexit jest rzeczywiście najważniejszy. Wiele osób się tym trochę nudzi, chce, żeby to się skończyło i chce wprowadzenia krajowego programu, fundamentalnej zmiany liberalnego systemu ekonomicznego, który w UK radzi sobie coraz gorzej. Hasło Labour to „Rebuilding Britain”. Nasza retoryka skupia się na mniejszych miastach, na odbudowie państwa socjalnego, infrastruktury, większych nakładach na szkoły i samorządy. Przywództwo i znacząca większość posłów, uważa, że najważniejsze, żeby ten program krajowy i ekonomiczny wprowadzić w życie.

Rozmawiała Kasia Sobiepanek

255 More posts in Polityka w UK category
Recommended for you
Boris Johnson liderem Partii Konserwatywnej

Boris Johnson został nowym liderem Partii Konserwatywnej. W środę ma przejąć od Theresy May funkcję...