May między twardym a miękkim Brexitem

Choć presja na zmianę podejścia do Brexitu nie maleje, Theresa May potwierdziła, że rozmowy z UE zaczną się zgodnie z planem. W tle pojawia się jednak coraz więcej wątpliwości, przede wszystkim różnice zdań w jej własnym rządzie i kontrowersje wokół wymiany ministrów w departamencie do spraw Brexitu.

Poparcie dla pozostania Theresy May na stanowisku, ale też wyraźne sugestie konieczności konsultacji i zmiękczenia Brexitu przekazali premier May we wtorek byli premierzy John Major i David Cameron.

– „Wybory dużo zmieniły. Trzeba teraz wziąć pod uwagę poglądy tych, którzy chcą zostać w UE.” – powiedział słuchaczom Radio 4 John Major. Premier w latach 1990-1997, który musiał ścierać się z własnymi posłami w czasie przyjmowania Traktatu z Maastricht, dodał, że mądrym posunięciem byłoby skonsultowanie się z szerszym spektrum opinii w parlamencie. Major jest też przekonany, że Wielka Brytania nie musi występować ze wspólnego rynku i może uzyskać korzystniejsze porozumienie w sprawie swobodnego przepływu osób. – „Wszystko zależy od tego jaką podejmiemy decyzję” – oświadczył Major.

Inny do niedawna jeszcze zwolennik opcji Remain David Cameron, powiedział z kolei podczas konferencji w Polsce, że teraz „zacznie się presja na bardziej miękki Brexit”. – „Będzie ciężko, nie mam co do tego wątpliwości, ale [będzie to] szansa na szersze skonsultowanie się z innymi partiami.” – powiedział były premier według cytatu ze środowego wydania Financial Times. Cameron, odpowiedzialny za organizację unijnego referendum w 2016 roku, jako nową, znaczącą siłę w brytyjskim parlamencie wskazał przede wszystkim 13 posłów Partii Konserwatywnej ze Szkocji, która zagłosowała za pozostaniem w UE.

Główne naciski na premier pochodzą jednak z wnętrza jej własnego gabinetu. Środowy Times pisze na pierwszej stronie, że do zwolenników bardziej miękkiej wersji Brexitu, a konkretnie pozostania w unii celnej, należy także kanclerz Philip Hammond. A opinię tę może podzielać m.in. bliski przyjaciel May – mianowany w weekend szefem jej kancelarii – Damien Green. Pozostanie w unii celnej oznaczałoby jednak, że piastowana przez innego bliskiego przyjaciela May Liama Foxa funkcja szefa ministerstwa handlu międzynarodowego straci rację bytu. Fox, podobnie jak Hammond, do tej pory nie wypowiadał się publicznie.

Na modyfikację stanowiska Londynu ewentualnie przygotowane są także europejskie stolice.  „Jeśli Brytyjczycy zmienią decyzję  – w co wątpię – drzwi pozostają otwarte” – powiedział zagranicznym dziennikarzom minister finansów Niemiec Wolfgang Schauble. Echo jego słów pobrzmiewało także w wypowiedziach Emmanuela Macrona podczas konferencji z Theresą May.

Sama premier mimo otwartych nacisków i spekulacji z wielu stron nie daje na razie żadnych sygnałów zmiękczania stanowiska. W poniedziałek jej rzecznik zapewnił, że podstawą do negocjacji będzie program wyborczy, a na konferencji prasowej we wtorek w Paryżu sama May ucięła domniemania mediów, że negocjacje z UE się opóźnią: – Rozpoczniemy rozmowy w UE w przyszłym tygodniu, zgodnie z planem.

Nieoficjalnymi kanałami jednak do reporterki Guardiana Jennifer Rankin przedostały się informacje, że jeszcze do południa tego samego dnia daty rozpoczęcia negocjacji nie potrafili Michelowi Barnierowi potwierdzić ani ambasador UK przy UE Tim Barrow, ani sherpa May Oliver Robbins. Podobno UE nadal nie otrzymała też z Londynu żadnych oficjalnych informacji o stanowisku negocjacyjnym UK.

Częściowo winne temu mogą być nagłe zmiany  w ministerstwie ds. Brexitu. Do dymisji podał się tam lord Bridges, zwolniony został David James, a posadę automatycznie stracił wraz z mandatem posła Stewart Jackson. Jakiś czas temu departament opuścił także bliski doradca ministra Davida Davisa James Chapman.

Szczególną uwagę zwróciła rezygnacja lord Bridgesa, który był odpowiedzialny za przeprowadzenie przez parlament ustaw związanych z Brexitem. Według Financial Times doszło między nim a premier May do konfliktu z powodu konsultacji między centralą a ministerstwem: Bridges „odszedł z powodu sporów politycznych”, „nie wierzył, że Brexit da się tak przeprowadzić”. Do dymisji miał podać się po wyborach, gdy stało się jasne, że konserwatyści utworzą rząd mniejszościowy, a w takiej sytuacji nie stosuje się konwencji Salisburiego, która zabrania Izbie Lordów blokowania ustaw zapisanych w programie wyborczym zwycięskiej partii. Według FR Bridges nie widział szans na przeprowadzenie przez parlament m.in. Wielkiej ustawy uchylającej.

Co ciekawsze według Daily Telegraph zmiany w zespole ministerialnym Davida Davisa zachodziły bez jego wiedzy. Teraz nowi ministrowie – Steve Baker i Joyce Anelay – mają zaledwie kilka dni na przygotowanie się do startu rozmów ws. Brexitu. Gazeta podkreśla, że nie chodzi tyko o przygotowanie merytoryczne, ale przede wszystkim o nawiązanie dobrych relacji z innymi osobami pracującymi w DExEU, i poznanie się z negocjacyjnymi partnerami,

Nominacja Bakera, lidera konserwatywnych eurosceptyków z European Research Group, została szczególnie odnotowana. To trzeci, po Michaelu Gove i Dominicu Raabie, nieformalny lider obozu Leave w Izbie Gmin, który w ostatnich dniach trafił do rządu.

Baker od kilku lat skrupulatnie budował w parlamencie poparcie dla ogłoszenia referendum, a następnie stopniowo budował armię Conservatives for Britain, której wydawał polecenia przez Whatsapp, skutecznie paraliżując prace rządu Camerona. Znany jest także m.in. z poparcia projektu Special Trade Commission Legatum Institute, które jednoznacznie popiera wyjście Wielkiej Brytanii z unii celnej.

Kilka godzin przed ogłoszeniem nominacji pisał na Twitterze: „Pojęcia twardego i miękkiego Brexitu są mylące. Potrzebujemy dobrego, jednoznacznego wyjścia, które zminimalizuje zakłócenia i zmaksymalizuje szanse. Innymi słowy potrzebne jest nam najbardziej „miękkie” wyjście i przywrócenie kontroli nad prawem, pieniędzmi, granicami i handlem, a to oznacza realizację postanowień rządowego dokumentu konsultacyjnego [białej księgi].”

104 More posts in Highlight category
Recommended for you
Poprawki do mowy tronowej odrzucone

W czwartek  popołudniu odbyła się ostatnia debata nad mową tronową w Izbie Gmin, nieformalny test...