Nocne porozumienie ws projektu ustawy Benna. Wyborów na razie nie będzie.

To jest PingPong – brexitowy blog polityczny

[update] W nocy rząd i opozycja ustaliły, że wszystkie etapy prac legislacyjnych nad ustawą Benna w Izbie Lodów zakończą się do godz. 17:00 w piątek. Projekt powróci do Izby Gmin w poniedziałek, po czym ma otrzymać podpis Królowej. Niejasna jest cena tego porozumienia. Prorządowe media mówią o zgodzie opozycji na wybory przed 31 października.]

Rządowi Borisa Johnsona nie udało się powstrzymać w Izbie Gmin projektu ustawy wymuszającej przedłużenie artykułu 50 w razie braku porozumienia z UE do 19 października. Przepadł także rządowy wniosek o przyspieszone wybory.

Projekt ustawy Benna przeszedł pomyślnie wszystkie etapy legislacyjne w Izbie Gmin i został skierowany do Izby Lordów, uzyskując kolejno większość 329-300 i 327-299. Jeśli zostanie przyjęty przez lordów zmusi rząd do poproszenia o odłożenie brexitu do 31 I 2020, jeśli do 19 X umowa brexitu nie zostanie ratyfikowana lub izba nie zaakceptuje no deal.

Do projektu ustawy Benna przyjęto jedną poprawkę, firmowaną przez Stephena Kinnocka z Partii Pracy, która mówi o ponownym głosowaniu porozumienia brexitu wypracowanego w maju przez rząd May i Partię Pracy. Okoliczności jej przyjęcia były nietypowe. Po ogłoszeniu głosowania w zwykłym trybie prowadzący obrady zastępca spikera wezwał do siebie posłów, którzy mieli liczyć głosy w imieniu obu stron. Ze strony ‚no’, czyli rządowej, nikt się nie zjawił. Zgodnie z procedurą oznaczało to automatyczne przyjęcie poprawki. Według niepotwierdzonych informacji rząd chciał w ten sposób rozbić jedność opozycji – kierownictwo Labour było poprawce przeciwne. Manewr się jednak nie powiódł. Według interpretacji Partii Pracy poprawka Kinnocka sformułowana jest tak, że nie ma mocy prawnej. Jak będzie naprawdę zobaczymy w paźdzerniku, o ile projekt ustawy zostanie przyjęty.

Projekt trafi teraz do Izby Lordów, w której prounijna większość walczy od środowego południa z ponad 100 poprawkami do porządku obrad zgłoszonymi przez prorządowych brexitowców. W tym tempie może się okazać, że obrady będą prowadzone non-stop przez kilka dni. Izba Lordów nie ma tak sztywnego regulaminu co do czasu trwania przemówień i liczby głosowanych poprawek jak Izba Gmin. Strona prorządowa próbuje więc zająć jak najwięcej czasu, by doprowadzić obrady bez właściwego głosowani do planowanego na przyszły tydzień zawieszenia obrad parlamentu.

W Izbie Gmin nadzwyczajnie zjednoczona opozycja doprowadziła też w środę do nieprzyjęcia rządowego wniosku o organizację przyspieszonych wyborów 15 października. Liderzy opozycyjnych partii – Jeremy Corbyn, Ian Blackford, Jo Swinson, Anna Soubry – zgodnie powiedzieli, że w pierwszej kolejności chcą przyjęcia i wejścia w życie ustawy Benna, dopiero potem zgodzą się na wybory. W ostatecznym głosowaniu za wyborami było 298 posłów, przeciw 56. Partia Pracy wstrzymała się od głosu. Wniosek nie uzyskał więc wymaganej większości 2/3 (434 posłów).

W Partii Konserwatywnej pogłębia się kryzys. Cały czas otwarte pozostaje pytanie o los 21 torysów, którzy wczoraj wyłamali się z partyjnej dyscypliny i dziś zostali usunięci z partii. Partia poinformowała w środę, że żaden z nich nie będzie mógł startować z jej ramienia w kolejnych wyborach. Było to szczególnie bolesne dla byłego kanclerza Philipa Hammonda, który został wybrany przez lokalny związek zaledwie w poniedziałek, a w środę – po konsultacji z centralą – nominacja została wycofana. W środę wieczorem Damian Green w imieniu grupy One Nation zaapelował do premiera o przemyślenie decyzji. Grupa One Nation liczy blisko 100 parlamentarzystów Partii Konserwatywnej, w tym 3 członków obecnego gabinetu. Do nieprzywracania rebeliantów w szeregi torysów aktywnie namawiał na spotkaniu partyjnym m. in. poseł Daniel Kawczynski, za co został – według relacji medialnych – wybuczany.

Na ten moment trudno przewidzieć czy ustawa Benna przejdzie przez Izbę Lordów na czas. Jej zatrzymanie byłoby trudne do przyjęcia ze względu na zwyczajowo niższy status wyższej izby parlamentu, której członkowie nie pochodzą z wyborów powszechnych. Jednak rząd Johnsona – mimo czterech porażek w Izbie Gmin i na razie siedmiu w Izbie Lordów – już pokazał, że jest zdeterminowany grać twardo.

Z drugiej strony ciężko powiedzieć, czy opozycja – nawet po przyjęciu tej ustawy – będzie chciała od razu zgłaszać wniosek o wotum nieufności i przeprowadzić wybory jeszcze przed 17 października, czy też zaczeka aż ustawa Benna zacznie działać i zagłosuje za wyborami dopiero po przedłużeniu artykułu 50. Podobno za tą drugą opcją jest wielu labourzystów i sam Corbyn.


169 More posts in Highlight category
Recommended for you
SuperSobota 19 października w brytyjskiej Izbie Gmin

Przewodnik po porządku obrad, wnioskach, poprawkach i możliwych scenariuszach Nad czym będzie głosować w sobotę...