Lokalne sprawy, a nie brexit – rozmowa z Bartoszem Wlodarczykiem, kandydatem Partii Konserwatywnej w Kent

Jak zachęciłbyś Polaków do głosowania w wyborach lokalnych?

Bartosz Wlodarczyk (https://wlodarczyk.uk): Szkoda, że w ogóle trzeba zachęcać. To dla każdego powinna być oczywista sprawa, że mając możliwość decydowania o tym, kto będzie nas reprezentował w lokalnym samorządzie powinniśmy z tej możliwości skorzystać. Nie sądzę żeby problemy lokalne, które dotyczą Polaków w UK różniły się od tych, z którymi borykają się Brytyjczycy. Wszystkim chyba przeszkadzają śmieci na ulicach, brak miejsc do parkowania, problemy z komunikacją, czy wysoki stopień zanieczyszczenia powietrza. Znajdźmy kandydata, którego program nam odpowiada i oddajmy na niego głos.

Co skłoniło Cię do startu w wyborach lokalnych?

Zauważyłem, że w moim okręgu już od wielu lat panuje swojego rodzaju status quo. Wielu chyba sądzi, że tak było, jest i musi być. Trochę jak taka sadzawka ze stojącą wodą i panująca obawa przed jej zmąceniem, bo zacznie brzydko pachnieć. Mnie taki układ nie odpowiada. Problemy życia codziennego zostały zmarginalizowane na rzecz planu zagospodarowania terenu, który zakłada wybudowanie w mojej okolicy 3000 domów na przestrzeni nadchodzących lat. I tak naprawdę to jest temat numer jeden, wokół którego moi kontrkandydaci oparli swoją kampanię wyborczą. Szkoda, że nikt nie mówi o problemach niepełnosprawnych, lokalnej młodzieży, o problemach z komunikacją, czy braku odpowiedniej liczby pojemników na śmieci na ulicach.

Czemu chciałbyś poświęcić najwięcej czasu jako radny?

Widzę wiele rzeczy, które wymagają poprawy na szczeblu lokalnym. Niektóre z nich są dużym wyzwaniem, jak choćby autostrada, która znajduje się niedaleko mnie, ale nie da się na nią ani wjechać ani z niej zjechać, co powoduje ogromne utrudnienia dla ruchu i niepotrzebnie zwiększa ruch ciężarówek przez okoliczne wsie i miasteczka. Inne dotyczą spraw bardzo przyziemnych, jak na przykład publiczna toaleta, która od wielu lat wręcz błaga o remont, ale nikt jakoś do tej pory chyba tego nie zauważył. W pewnym momencie uświadomiłem też sobie, że członkowie naszej lokalnej społeczności nie wiedzą, jakie są aktualne plany i programy wprowadzane w życie nie tylko przez lokalny council, ale także lokalnych członków Parlamentu. Docierają do nich tylko cząstkowe informacje, często zanieczyszczone plotkami, czy niedomówieniami. Chciałbym to zmienić i zadbać o to, aby ludzie wiedzieli, co w trawie piszczy, jakie programy związane z młodzieżą, bezpieczeństwem, czy komunikacją są realizowane, jakie w trakcie przygotowania, a jakie w fazie planowania.

Co uważasz za swoje największe osiągnięcie w polityce?

Staram się nie klasyfikować swoich poczynań na te, które przyniosły mi sukces lub te, które nie były zauważone. Trzymam się swojej wizji i walczę o to, aby ją wprowadzić w życie. Myślę jednak, że już samo znalezienie się na liście wyborczej, pomimo dość niesprzyjających warunków geopolitycznych w mojej okolicy można uznać za osiągnięcie. Także bliska współpraca z posłem z naszego okręgu Tomem Tugendhatem jest dla mnie swojego rodzaju wyróżnieniem. Według mnie sukcesem są ludzie, którzy do mnie przychodzą i dziękują za okazaną pomoc w różnych sytuacjach – to sprawia, że widzę sens w tym, co robię

Który ze znanych polityków Partii Konserwatywnej robi na Tobie najlepsze wrażenie?

To jest bardzo trudne pytanie. Myślę, że praktycznie każdy ze „znanych” Torysów obecnie się nieco pogubił w tym, co robi. Mamy na stole trzy możliwe opcje jeśli chodzi o brexit i tak naprawdę żadna nie jest dobra. Wprowadzenie w życie brexitu spoczywa w rękach Partii Konserwatywnej, ale brak
konsensusu sprawia, że nie widzę nikogo, kto spełnia moje oczekiwania jeśli chodzi o stanowczość i determinację w swoich działaniach. Natomiast jeśli chodzi o tych mniej znanych, to z pewnością Tom Tugendhat jest moim zdaniem wart wspomnienia widzę, że walczy o sprawy lokalne, stoi murem za lokalnymi przedsiębiorcami i, co najważniejsze, rozmawia z ludźmi, jest dla nich dostępny i nie unika trudnych pytań.

Kto Twoim zdaniem powinien zostać nowym liderem Partii Konserwatywnej?

Ktoś młody, zupełnie nieznany, zasiadający gdzieś w „trzecim rzędzie”. Ktoś, kto będzie miał na tyle animuszu i determinacji aby przezwyciężyć problemy, z którymi Partia Konserwatywna się teraz boryka. Nie wiem dlaczego tak jest, że na czele większości partii, nie tylko w UK, ale także np. w Polsce stoi ktoś, kto już się „opatrzył”, kto przestaje spełniać oczekiwania nie tylko wyborców, ale także członków własnej partii. Tak nie powinno się dziać.

Czy Partia Konserwatywna chętnie widzi w swoich szeregach Polaków?

Myślę, że tak. Nie odczuwam w ogóle dyskomfortu spowodowanego moim pochodzeniem. Kilkakrotnie zostałem zapytany, czy nie mam wśród swoich polskich znajomych chętnych do wstąpienia w jej szeregi.

Czy zachęcałbyś innych rodaków do próbowania swoich sił w wyborach z ramienia Partii Konserwatywnej w kolejnych wyborach?

Bardzo zachęcam rodaków do próbowania swoich sił z ramienia dowolnej partii. Na szczeblu lokalnym nie chodzi o barwy klubowe, lecz o wizję, którą mamy i osoby, z którymi potencjalnie możemy współpracować. W czasie swojej kampanii wielokrotnie musiałem odpowiadać na pytania odnośnie mojej wizji brexitu, czy ustosunkowywać się do obecnej sytuacji w partii. Tutaj nie o to chodzi. Brexit, brexitem ale zniszczone przystanki autobusowe, czy wyblakła farba na przejściach dla pieszych nie mają z tym nic wspólnego. Także gorąco zachęcam wszystkich, którzy chcą coś zmienić do startowania w wyborach. Począwszy od bardzo lokalnych Parish Councils na wyborach do Borough Councils czy County Councils kończąc.

Czemu Twoim zdaniem Polacy w UK powinni głosować na kandydatów Partii Konserwatywnej?

Nie czuję się na siłach aby wypowiadać się na temat wszystkich okręgów wyborczych, ale każdemu zainteresowanemu wyborami polecam sprawdzić jakie programy zostały wprowadzone w życie przez radnych z Partii Konserwatywnej w ich okolicy. Niektóre Councile, w których większość stanowią członkowie mojej partii zwiększyły ilość mieszkań socjalnych, forsują zredukowanie biurokracji i wydatków choćby poprzez zmniejszenie ilości radnych, zwiększono nakłady na szeroko rozumianą aktywność fizyczną (baseny, parki, ścieżki rowerowe), promują programy pomocy dla trudnej młodzieży, czy wprowadziły darmowe parkingi w niedziele (co nie jest takie oczywiste patrząc na całą Wielką Brytanię). Pragnę jeszcze raz podkreślić, że w wyborach lokalnych nie głosuje się na partię, lecz na ludzi, którzy mają jakiś pomysł na poprawę życia wszystkich mieszkańców gminy i jeśli akurat lokalny kandydat ma program, który nam bardzo pasuje i przy okazji jest Konserwatystą, to tym lepiej.

Źródło i prawa autorskie: Bartosz Wlodarczyk
255 More posts in Polityka w UK category
Recommended for you
Boris Johnson liderem Partii Konserwatywnej

Boris Johnson został nowym liderem Partii Konserwatywnej. W środę ma przejąć od Theresy May funkcję...