Kolejni ministrowie May w tarapatach

Nowe problemy Theresy May z najważniejszymi ministrami. Obok rezygnacji ministra obrony i toczących się śledztw związanych z seksaferą, dwóch kolejnych ministrów brytyjskiego rządu znalazło się w kłopotach. Priti Patel została upomniana za prowadzenie potajemnych rozmów z izraelskimi politykami, a nieostrożność Borisa Johnsona może kosztować przebywającą w irańskim więzieniu Brytyjkę dodatkowe pięć za kratkami.  

Pracowite wakacje minister Patel

Minister rozwoju międzynarodowego Priti Patel pojechała w sierpniu do Izraela na prywatne wakacje, gdzie przy okazji odbyła serię spotkań z izraelskimi politykami wysokiego szczebla i organizacjami pozarządowymi, w tym z premierem Netanjahu.

Jej wyjazd został nagłośniony w piątek, 3 listopada, gdy BBC podało, że Patel odbyła podróż wraz z wpływowym lobbystą izraelskim z Partii Konserwatywnej lordem Polakiem i choć o spotkaniach wiedziała ambasada Izraela w Londynie, nie wiedziało o nich ani przedstawicielstwo brytyjskie w Tel Awiwie, ani ministerstwo spraw zagranicznych w Londynie.

Wbrew tym ustaleniom BBC, Patel oświadczyła pierwotnie, że minister spraw zagranicznych Boris Johnson i ministerstwo wiedzieli o wyjeździe: „Rzecz w tym, że ministerstwo spraw zagranicznych wiedziało o wizycie. Boris [Johnson] wiedział. (…) Pojechałam tam. Zapłaciłam za to. I nie doszukujmy się w tej sprawie niczego więcej. (…) To ministerstwo spraw zagranicznych powinno przyjść i się z tego tłumaczyć” – mówiła Patel.

Kancelaria premier May potwierdziła w piątek, że minister była na prywatnych, opłacanych przez siebie wakacjach i wykorzystała to, aby „spotkać się z ludźmi”. W poniedziałek okazało się jednak, że Priti Patel została wezwana na Downing Street i upomniana przez premier May, która „przypomniała jej o obowiązkach wynikających z ministerialnego kodeksu postępowania”. W efekcie Priti Patel wystosowała przeprosiny do Foreign Office i przyznała, że – wbrew zwyczajowi – przed wyjazdem, nie poinformowała ministerstwa spraw zagranicznych, ani kancelarii premier May. Patel opublikowała także listę 12 spotkań, które odbyła w sierpniu, wśród jej rozmówców znajdują się m.in. premier Netanjahu i minister spraw zagranicznych Izraela. W oświadczeniu Patel podkreśla jednak, że były to „rodzinne wakacje”, za które zapłaciła sama.

Szczegóły wizyty sprowokowały oskarżenia o prowadzenie „freelancerskiej polityki zagranicznej” przez minister rozwoju międzynarodowego. Kontrowersje wzbudził także widoczna rozbieżność w oświadczeniach Patel z piątku i poniedziałku.

Długi język Borisa Johnsona

Wkrótce jednak okazało się, że i szef Foreign Office ma kłopoty. Nieostrożny komentarz Borisa Johnsona został bowiem wykorzystany przez władze irańskie do postawienia nowych zarzutów odsiadującej w irańskim więzieniu Brytyjki.

Podczas wystąpienia przed parlamentarną komisją spraw zagranicznych 1 listopada Boris Johnson skrytykował Iran za aresztowanie w 2016 r. Nazanin Zaghari-Ratcliffe. Iranki z brytyjskim paszportem, pracującej wcześniej jako projekt manager dla Thompson Reuters Foundation i BBC, a obecnie odsiadującej w irańskim więzieniu pięcioletni wyrok za „próbę obalenia rządu”.

Nazanin Zaghari-Ratcliffe utrzymuje, że wizyta w Iranie, która doprowadziła do jej aresztowania, spowodowana była jedynie chęcią umożliwienia córce odwiedzenia dziadków. Jednakże, opowiadając parlamentarzystom o sprawie, Boris Johnson powiedział, że według jego wiedzy kobieta „po prostu uczyła dziennikarstwa”.

Dwa dni później kobieta została ponownie wezwana przed irański sąd, gdzie w związku ze słowami Johnsona postawiono jej nowe zarzuty „szerzenia propagandy”. W „Today” jej mąż tłumaczył, że sędzia potraktował nowe zarzuty jak recydywę i zagroził podwojeniem długości wyroku. Richard Ratcliffe stwierdził, że sytuacja jego żony jest wykorzystywana do rozgrywek politycznych i że przed komentarzami Johnsona oczekiwali z żoną na decyzję w sprawie wcześniejszego zakończenia wyroku z nadzieją, że Nazanin mogłaby być w domu na święta.

Johnson ma w najbliższym czasie zadzwonić do swojego irańskiego odpowiednika, żeby wyjaśnić swoje słowa. Richard Ratcliffe zaapelował jednak w radiu, aby brytyjski minister spraw zagranicznych przedstawił wyjaśnienia w parlamencie i wypełnił obietnicę odwiedzenia Nazanin Zaghari-Ratcliffe w irańskim więzieniu.

Nieostrożny komentarz dał ponownie paliwo krytykom Johnsona. O dymisję zaapelowała m.in. odpowiedniczka Johnsona w gabinecie cieni Emiliy Thornberry.

Na podstawie: BBC, BBC Radio 4 „Today”, Guardian, gov.uk

 

209 More posts in Polityka w UK category
Recommended for you
W poniedziałek rekonstrukcja rządu – pierwszy wywiad May w 2018

Theresa May potwierdziła, że przeprowadzi dawno zapowiadaną rekonstrukcję rządu. W pierwszym w 2018 roku wywiadzie...