Izba Gmin ponownie odrzuciła opcje brexitu wybrane przez Spikera

W drugim dniu wstępnego głosowania opcji brexitu posłowie odrzucili cztery modele wybrane spośród ośmiu zgłoszonych.

Najbliżej sukcesu był pomysł stałej i pełnej unii celnej z UE zgłoszony przez Kennetha Clarke’a. Za głosowało 273 posłów, przeciw trzech więcej. Również niewielka różnica dzieliła zwolenników i przeciwników 2 referendum. Poprawka Kyle’a została odrzucona stosunkiem głosów 280 do 292.

W ciągu dnia rosło poparcie dla planu miękkiego brexitu uwzględniającego członkostwo we wspólnym rynku poprzez EFTA i tymczasową unię celną. Plan Common Market 2.0 przegrał jednak 261 do 282. Jego autor Nick Boles w emocjonującym przemówieniu oświadczył: „zrobiłem wszystko by osiągnąć kompromis, ale ponosiłem porażkę”. Dodał, że poniósł porażkę „głownie dlatego, że moja partia odmówiła pójścia na kompromis” i dlatego rezygnuje od tego momentu z członkostwa w Partii Konserwatywnej i opuścił salę obrad.

Boles jest 4 posłem, którzy odszedł od torysów w tym roku. Za popieranie członkostwa we wspólnym rynku znalazł się na celowniku ultrabrexitowców z UKIP-u. Kilkanaście dni temu zrezygnował z tego powodu z członkostwa w swojej regionalnej partii, po tym jak ta zagłosowała przeciwko niemu w głosowaniu wotum nieufności.

Poparcia posłów nie zdobył też pomysł Joanny Cherry z SNP. Mechanizm gwarantujący parlamentowi możliwość ostatecznego odrzucenia no deal i wycofania artykułu 50 zdobył 191 głosów, 292 posłów było przeciw.

Co dalej?

Wtorek i następny ruch należą do Theresy May. Według informacji Daily Telegraph członkowie gabinetu mają zostać zapoznani z nowym dokumentem. A później od 9 będę obradować na posiedzeniu politycznym, czyli dotyczącym spraw partyjnych. Spekuluje się, że możliwości są trzy: kolejna próba przegłosowania dealu, prośba o wydłużenie artykułu 50 lub ogłoszenie przyspieszonych wyborów. Po gabinecie politycznym odbędzie jeszcze regularne posiedzenie gabinetu z udziałem urzędników od 13 do 15.

Po głosowaniu w poniedziałek wieczorem minister brexitu Steven Barclay powiedział w imieniu rządu: „Domyśla pozycja to – po odrzuceniu w piątek umowy brexitu – brexit bez umowy za 11 dni. Aby zagwarantować koleje przedłużenie rząd będzie musiał przedstawić UE wiarygodną propozycję jak ten dodatkowy czas zostałby wykorzystany. Ta izba ustawicznie odrzucała brexit bez porozumienia, tak samo jak niewystępowanie z UE w ogóle. Dlatego jedyną opcją jest znalezienie sposobu pozwalającego UK wystąpić z porozumieniem. Rząd nadal wierzy, że najlepiej byłoby zrobić to jak najszybciej. Gdyby izba przyjęła deal w tym tygodniu, ciągle można by uniknąć udziału w wyborach do PE. Gabinet spotka się rano [we wtorek] by rozważyć wyniki głosowania i dalsze kroki.”

Z tego powodu, a także biorąc pod uwagę wcześniejsze deklaracje Theresy May, obranie kursu na no deal wydaje się nadal mało prawdopodobne. Nie wyklucza to jednak brexitu bez porozumienia przez zaniechanie. Szczególnie, że taką opcję preferuje już nie tylko część ERG. Według doniesień różnych mediów około 170 posłów podpisało się pod prośbą do May o doprowadzenie do „managed no deal”, wyjścia z UE z porozumieniami sektorowymi, być może tez okresem przejściowym. Taką opcję od początku wyklucza jednak UE. Pismo miał zorganizować wiceminister brexitu Chris Heaton-Harris.

The Sun sugeruje z kolei, że może przychylić się do głosów wzywających do „Renegocjacji backstopu”. To stanowisko Dominica Raaba, ultrabrexitowego ERG i DUP. Lider DUP powtórzył dziś w Izbie raz jeszcze, że poprawka Brady’ego – przyjęta w styczniu – była jedyną opcją zmiany w brexitowym dealu, która uzyskała większość w Izbie Gmin. Problem polega jednak na tym, że May zmian w backstopie nie wynegocjuje. Protokół północnoirlandzki jest częścią traktatu o wystąpieniu z UE, którego UE renegocjować nie zamierza. Wszystko co oferuje to zmiany w niewiążącej deklaracji politycznej o przyszłych relacjach.

Kolejna próba przegłosowania dealu przy niesłabnącym oporze DUP, rosnącym sprzeciwie ERG – Richard Drax przeprosił za zagłosowanie za dealem May w piątek i obiecał, że już więcej tego dealu nie poprze – odejściu Nicka Bolesa, ciągłym sprzeciw przynajmniej 6 remainersów, raczej nie zakończy się sukcesem. oczywiście May może próbować przekonywać labourzystów, ale potrzebowałaby przy obecnych układach pomocy ponad 30 z nich. Do tej pory z rządem głosowało przeciętnie 4 labourzystów.

Przyspieszone wybory wydają się opcją ostateczną, gdyż z dużym prawdopodobieństwem torysi je przegrają.

Rząd formalnie poinformował dziś członków Komisji Wyborczych, że pokryje koszty przygotowania do wyborów do PE. Od dwóch lata wiadomo, że są na to przeznaczone środki. Ta opcja wydaje się więc najbardziej prawdopodobna, choć daleka od pewnej.

Na pewniejsze wieści trzeba będzie zaczekać przynajmniej do wtorku do południa i pierwszych oświadczeń po posiedzeniu gabinetu.


113 More posts in Brexit_fakty category
Recommended for you
UE zgadza się przesunąć brexit do 31 października

Mimo oporów Francji 27 państw członkowskich i Wielka Brytania zgodziły się na elastyczne przesunięcie terminu...