Izba Gmin „odrzuciła no deal” bez względu na uwarunkowania prawne

Izba Gmin odrzuciła w środowym głosowaniu możliwość wystąpienia z Unii Europejskiej bez porozumienia.

Premier May zapowiada jeszcze jedną próbę ratyfikacji. Od tego czy posłowie przyjmą jej deal w trzecim głosowaniu ratyfikacyjnym uzależnia, czy poprosi UE o przełożenie brexitu do 30 czerwca, czy dłużej.

W czwartek kolejne głosowania.

Ostateczna treść wniosku – odrzucenie wystąpienia z Unii Europejskiej bez umowy – została przyjęta stosunkiem głosów 321 do 278. Mimo narzuconej przez rząd ścisłej dyscypliny partyjnej, kilkunastu ministrów Partii Konserwatywnej – w tym czworo członków gabinetu – wstrzymało się od głosu. Nie stracą jednak stanowiska. Do dymisji podała się tylko jedna minister niższego szczebla, która zagłosowała za wnioskiem.

Rząd w ostatniej chwili opowiedział się przeciwko wnioskowi, ponieważ jego oryginalną treść – odrzucenie no deal, ale przy uwzględnieniu faktu, że 29 marca jest domyślną datą brexitu w prawie unijnym i brytyjskim – parlament zmienił wcześniej poprawką Caroline Spelman.

Sytuacja była niecodzienna nawet jak na warunki Izby Gmin. Spelman, posłanka Partii Konserwatywnej, wycofała poprawkę, chcąc dać rządowi torysów jak najwyższe zwycięstwo w finałowym głosowaniu. Poprawkę jednak formalnie „uruchomiła” posłanka opozycji Yvette Cooper. Ostatecznie poprawka została przyjęta 312 głosami przeciwko 308.

Parlament odrzuca plan Malthouse’a

Parlament odrzucił dziś także tzw kompromis Malthouse’a. Przeciwko było 374 posłów, a za 164, w tym 149 – prawie połowa – posłów Partii Konserwatywnej, między nimi ministrowie Jeremy Hunt, Sajid Javid, Penny Mordaunt i Andrea Leadsom.

Plan Malthouse’a został jednoznacznie odrzucony przez UE i przez to także przez rząd.


Dalsze działania

W czwartek odbędzie się głosowanie nad przedłużeniem artykułu 50. Rząd poprosi w nim Izbę Gmin o pozwolenie na rozmowy z UE w tej sprawie. Jednoczesne jednak do 20 marca najprawdopodobniej Theresa May raz jeszcze podejmie próbę poddania wynegocjowanego przez siebie porozumienia pod głosowanie ratyfikacyjne.

Premier zapowiedziała, że jeśli jej porozumienie zostanie przyjęte, poprosi UE o techniczne przełożenie brexitu na 30 czerwca i Wielka Brytania nie weźmie udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Jednak, jeśli posłowie do 20 marca nie przyjmą dealu, rząd planuje poprosić UE o jeszcze więcej czasu. W czwartkowym wniosku ostrzega jednak posłów, że UE może postawić różne warunki i konieczne będą w takiej sytuacji wybory do Parlamentu Europejskiego.

Konsekwencje polityczne

Środowe głosowanie jest niewiążące w sensie prawnym, gdyż domyślna data brexitu pozostaje taka sama. Politycznie jednak rząd zobowiązany jest do wykonania woli Izby Gmin. I to Izby Gmin, nad którą definitywnie stracił kontrolę. Wynik głosowań w środę pozwala zakładać, że w czwartek parlament zagłosuje za przedłużeniem okresu przejściowego, niewykluczone jednak, że posłowie – poirytowani postawą rządu w środę, szczególnie narzuceniem w ostatniej chwili dyscypliny partyjnej – spróbują w poprawkach narzucić rządowi własne warunki.

Osobnym problemem jest widoczny gołym okiem podział Partii Konserwatywnej. Połowa posłów – co pokazało głosowanie poprawki Malthouse’a – preferuje no deal, nazywając go managed no deal, nad szukaniem porozumienia z opozycją. Przeciwnego zdania jest kilkunastu ministrów, którzy wstrzymali się od głosu w finalnym głosowaniu. Philip Hammond po raz kolejny zaapelował dziś o szukanie ponadpartyjnego kompromisu.

Premier May wydaje się jednak niewzruszona. Wykluczenie no deal – paradoksalnie – może zwiększyć poparcie dla jej porozumienia wśród tych ultrabrexitowców, którzy prędzej zaakceptują nielubiane porozumienie niż opcję odłożenia brexitu lub groźbę wycofania się z artykułu 50. Ale nieformalny główny whip ultrabrexitowej ERG Steve Baker otwarcie zapowiedział, że ERG „nie da się zastraszyć” i raz jeszcze zagłosuje przeciwko dealowi May. Opozycja chce wyborów, więc na pomoc z tej strony raczej May nie ma co liczyć. Jednak o ile torysi podzielenie są w innych sprawach, to akurat przyspieszonym wyborom są przeciwni. Na razie więc impas będzie trwał,

113 More posts in Brexit_fakty category
Recommended for you
UE zgadza się przesunąć brexit do 31 października

Mimo oporów Francji 27 państw członkowskich i Wielka Brytania zgodziły się na elastyczne przesunięcie terminu...