Grzegorz Wenarski: Zapowiada się gorąca dyskusja nad „English votes for English laws”

Zobacz też: Będzie debata nad nowym wnioskiem o English votes for English laws

Obietnice dalszego zwiększenia niezależności Szkocji, a także Walii i Irlandii Północnej (tzw. „devolution of powers”) doprowadziły do nowej dyskusji nad statusem Anglii. Tuż po wrześniowym referendum niepodległościowym w Szkocji premier Cameron zapowiedział, że wraz z przekazywaniem dalszych kompetencji do Holyrood i innych krajowych parlamentów chce także wprowadzić prawo umożliwiające stanowienie prawa dla Anglii przez angielskich posłów. Największy kraj Wielkiej Brytanii jest w tej kwestii nieco pokrzywdzony: nie ma własnego zgromadzenia parlamentarnego, więc przedstawiciele angielskich wyborców nie mają takiego wpływu na politykę edukacyjną, czy zdrowotną w Anglii, jak deputowani do Holyrood w Szkocji. Ustawy regulujące te kwestie w Anglii głosowane są przez cały parlament brytyjski, w którego skład wchodzą przedstawiciele wszystkich czterech krajów.

Pozornie problem wydaje się błahy, gdyż reprezentanci angielskich okręgów stanowią 533 osoby na 650 członków Izby, trudno więc mówić o możliwości przegłosowania angielskich posłów przez pozostałych. Jednak kwestia staje się istotna, jeśli weźmiemy pod uwagę podziały polityczne. Szczególnie w poprzedniej kadencji parlamentu miało to spore znaczenie. Konserwatyści musieli posiłkować się głosami Liberalnych Demokratów w Izbie Gmin, aby móc utworzyć brytyjski rząd, stanowili jednak większość deputowanych z Anglii. Tradycyjnie bowiem szczególnie w Szkocji i Irlandii Północnej zdobywali niewiele mandatów.

W związku z tym powstały dwie koncepcje rozwiązania problemu. Pierwsza z nich zakłada utworzenie oddzielnego parlamentu angielskiego. Autorzy drugiej proponują zaś wprowadzenie zasady „angielskich głosów w angielskich ustawach” („English votes for English laws”), czyli wykluczenie nie-angielskich posłów Izby Gmin z głosowań nad ustawami dotyczącymi m.in. spraw polityki zdrowotnej czy edukacji na terenie Anglii. Pomysł wydaje się przede wszystkim tańszy i bardziej racjonalny, choć również spotyka się z krytyką. W bieżącej dyskusji pojawia się zarzut o złamaniu zasady równości wszystkich deputowanych ze względu na pochodzenie i utworzenie dwóch kategorii posłów.

Nadchodzące debaty z pewnością zapowiadają się na gorące, ponieważ partie opozycyjne zarzucają Konserwatystom między innymi próbę łamania zasad konstytucyjnych (nawet zasad Wielkiej Karty Swobód z 1215 roku), dyskryminacji części posłów oraz manipulację zasadami demokratycznymi dla zapewnienia politycznych korzyści.

800px-Flag_of_England.svg

Dodaj komentarz

169 More posts in Highlight category
Recommended for you
SuperSobota 19 października w brytyjskiej Izbie Gmin

Przewodnik po porządku obrad, wnioskach, poprawkach i możliwych scenariuszach Nad czym będzie głosować w sobotę...