Czy Cameron zostanie championem unijnej polityki handlowej?

Umowa o wolnym handlu między UE i USA jest jednym z priorytetów przywództwa Wielkiej Brytanii w G8, tej samej Wielkiej Brytanii, która rzekomo szykuje się do opuszczenia tejże Unii.

Pierwszego stycznia 2013 r. Wielka Brytania przejęła od USA przywództwo w grupie najbardziej wpływowych państw świata. W liście do przywódców państw G8 premier David Cameron na pierwszy plan wysunął podpisanie porozumień handlowych między Unią Europejską a pozostałymi członkami grupy, w tym, jak podkreślił, szczególnie USA. Dla tych, którzy ostatnio dużo słyszeli o możliwości wycofania się UK z Unii Europejskiej obsadzenie Camerona w roli championa negocjacji między Unią a USA, może wydawać się nieco dziwne.

EU limited. UK edition.

W świetle ostatnich wypowiedzi brytyjskiego premiera wydaje się jednak, że jest to kolejny dowód na tradycyjne selektywne podejście konserwatystów do polityki unijnej. Herman von Rompuy określił je jako wybieranie wisienek z tortu (dosłownie „cherry picking”). Nie jest to nic nowego, a podstawowych wyjaśnień co do tego genezy takiego zachowania może dostarczyć historia integracji UK z Wielką Brytanią.

Epoka Tony’ego Blaira trwała na tyle długi, że mogliśmy zapomnieć, że w brytyjskiej telewizji częściej niż „union”, czy wcześniej „community”, można było usłyszeć „common market”. Brytyjczycy dołączyli do Wspólnot Europejskich w 1973 r., choć o możliwościach integracji europejskiej mówił już tuż po wojnie Winston Churchill. Z każdą inicjatywą pogłębiającą integrację wyspiarze mieli problem i albo ją opóźniali albo negocjowali opt-outy lub rabaty. Dla porządku należy dodać, że potem pojawiał się często kolejny problem, gdy jednak mimo wszystko chcieli dołączyć.

Choć wydawało się, że New Labour dokonała w tym wymiarze rewolucji, to tak się po prostu nie stało i dziś, gdy ponownie z jednej strony w Europie pojawia się chęć głębszej integracji europejskiej wokół unii gospodarczej i walutowej, a z drugiej tradycyjny eurosceptycyzmem made in UK mamy po prostu do czynienia ze zwykłym ograniczonym widzeniem wspólnej przyszłości europejskiej. W Wielkiej Brytanii trwa w tej chwili przegląd wszystkich obszarów współpracy z Unią, których efekty mamy poznać pod koniec kadencji obecnego parlamentu. W połowie stycznia Cameron ma wygłosić bardzo oczekiwane przemówienie zarysowujące brytyjską wizję współpracy z Unią i prawdopodobnie wtedy potwierdzi obietnicę referendum, które miałoby się odbyć już po kolejnych wyborach. O co zapyta w referendum? Jeszcze nie wiadomo. Zarówno on sam, jak i Boris Johnson podkreślają jednak, że nie chcą wcale Unii opuszczać, a jedynie renegocjować warunki członkostwa. Skoro zmienia się Unia, może się zmienić nasza relacja z nią – powiedział Cameron w wywiadzie dla BBC.

Euroatlantic common market – UK included.

W świetle tej egoistycznej, ale jednak konsekwentnej polityki chęć uczestnictwa w unijnych porozumieniach handlowych i tym samym maksymalizacji korzyści ze wspólnego rynki i wspólnej polityki handlowej nie wygląda już tak dwuznacznie. A jak wyglądają perspektywy samego porozumienia?

Mówiąc w skrócie – obiecujące, ale dość odległe. Już pod koniec 2011r. Bruksela i Waszyngton stworzyły zespoły robocze dla przeanalizowania potencjalnych korzyści z porozumienia handlowego i przeszkód na drodze do jego osiągnięcia. Raport grupy eksperckiej prowadzonej przez unijnego komisarza ds. handlu Karela De Guchta i amerykańskiego przedstawiciela ds. handlu Rona Kirka oczekiwany był już w grudniu. Dziś mówi się o styczniu, a to pozwoliłoby Cameronowi oficjalnie ogłosić rozpoczęcie negocjacji może nawet jeszcze podczas czerwcowego szczytu G8. Takie negocjacje jednak to miesiące, o ile nie lata cierpliwej dyplomacji.

Bez wątpienia porozumienie gospodarek odpowiadających za niemal połowę globalnej produkcji i 1/3 światowego handlu miałoby ogromną wartość szczególnie wobec permanentnej niewydolności kolejnych rund Doha. Jednak, choć brak porozumienia w WTO w dużej część jest kwestią podziałów między UE i USA z jednej strony, a krajami grupy BRICS z drugiej to nie można zapomnieć o rozbieżności stanowisk także między UE i USA, na przykład w kwestii polityki rolnej.

Dlatego droga do ewentualnego porozumienia jest jeszcze bardzo długa. Cameron zapowiedział jednak, że chce zostać premierem UK w następnej kadencji i być nim nadal w 2020 r. Niewykluczone, więc, że doprowadzi do porozumienia i niewykluczone, że jeśli projekt eurolandu jednak nie zawiedzie to, jak to do tej pory bywało, mniej więcej około 2020r. Brytyjczycy zaczną się po cichu zastanawiać jak z honorem wejść w kolejny etap integracji europejskiej w swoim własnym, nieco opóźnionym tempie.

*********

Pierwszego stycznia 2013 r. Wielka Brytania przejęła od USA przywództwo w grupie najbardziej wpływowych państw świata. W liście skierowanym do przywódców USA, Niemiec, Francji, Włoch, Japonii, Kanady i Rosji na początku stycznia 2013 r. premier David Cameron za trzy priorytety dla G8 na najbliższy rok uznał: rozwój handlu, zapewnienie przestrzegania przepisów podatkowych oraz promocję przejrzystości, odpowiedzialności i otwartości administracji rządowej. Podkreślił przy tym, że choć dla każdego z liderów najważniejsza jest wciąż walka z efektami kryzysu gospodarczego we własnym kraju, to na arenie międzynarodowej powinno się tworzyć nowe polityczne standardy.

Porozumienie z Kanadą może zostać podpisane jeszcze w tym roku, możliwe jest także rozpoczęcie negocjacji z Japonią. Najodleglejsza, ale zarazem najbardziej intratna wydaje się perspektywa umowy o wolnym handlu między UE a Stanami Zjednoczonymi.

Kolejne priorytety wyznaczone przez Camerona dotyczą wspólnej walki z problemem wykorzystywania luk prawnym dla uchylania się od płacenia podatku – za taki proceder potępiono ostatnio w Wielkiej Brytanii Amazon i Starbucksa. Według Camerona G8 powinno stanąć na czele inicjatyw prowadzących do dzielenia informacjami nt. nadużywania prawa, po to, aby każdy kraj mógł odbierać należne mu podatki.

Polityka rozwojowa to nie tylko programy pomocy finansowej. G8 ma wyznaczać standardy demokracji i przejrzystość funkcjonowania systemu rządowego. Jako przykłady Cameron wskazał m.in. Extractive Industries Transparency Initiative, inicjatywą, do której przystąpiły już Stany Zjednoczone, a której celem jest zapewnienie mieszkańcom krajów rozwijających się czerpanie należnym ich korzyści ze złóż naturalnych znajdujących się na terenie ich krajów. Chodzi tu zarówno o przeciwdziałanie korupcji, jak i sprawy związane z konfliktami zbrojnymi napędzanymi handlem minerałami, na przykład we wschodniej Demokratycznej Republice Konga. Do tej pory dyskusja w UK dyskusja nad mechanizmami mającymi zapewnić „dobre pochodzenie” surowców nie przyniosła żadnych rezultatów, mimo dwóch grubych raportów specjalnego komitetu Izby Lordów. Ponadto Cameron wzywa do aktywizacji obywatelskiej obywateli krajów rozwijających się, tak, aby oni sami walczyli z korupcją i tym samym umożliwili efektywne wykorzystywanie obecnej pomocy rozwojowej, dając obywatelom krajów darczyńców pewność, że pieniądze z ich podatków wykorzystywane są do niesienia pomocy najbardziej potrzebującym. Jest to istotne dla przetrwania koalicji dla pomocy rozwojowej.

G8 powinno także wspierać podstawy dla wzrostu gospodarczego – rządy prawa, prawo własności i silne instytucje. Cameron określił je jako „złotą nic” otwartej gospodarki i otwartego społeczeństwa. Inne inicjatywy, które mogą zostać wzmocnione w czasie brytyjskiej prezydencji to Alliance for Food Security and Nutrition, Construction Sector Transparency Initiative i nowe pomysł Global Land Transparency Partnership.

W ramach przygotowań do szczytu minister spraw zagranicznych William Hague będzie gościł swoich odpowiedników z pozostałych państw grupy G8 w kwietniu w Lancaster House w Londynie. Natomiast w maju spotkają się szefowie resortów finansów pod przywództwem kanclerza George’a Osoborna.

Główny szczyt odbędzie się w dniach 17-18 czerwca w Irlandii Północnej, w kurorcie Lough Erne, hrabstwo Fermanagh. Ekskluzywny kurort znajduje się pobliżu miejscowości Enniskillen, gdzie w 1987 r. 12 osób zginęło w zamachu zorganizowanym przez odłam IRA. Zlokalizowanie szczytu w pobliżu miejsca jednego z najkrwawszych zamachów z czasów północnoirlandzkich the Troubles ma symbolizować pozytywne zmiany w tej prowincji. Jest także podtrzymaniem zwyczaju organizowania ważnych międzynarodowych wydarzeń poza Londynem. W 2005 r. poprzedni szczyt G8 pod brytyjskim przywództwem ówczesny premier Tony Blair ulokował w Gleneagles w Szkocji.

Źródła:
BBC, The Telegraph, ECFR, Politcs.co.uk, PoliticsHome.com, The Guardian,

One Comment

  • […] Wśród najważniejszych kwestii w brytyjskiej polityce zagranicznej w 2013 r. William Hague wymienił doprowadzenie do postępów w rozwiązaniu konfliktu syryjskiego oraz w kwestii broni atomowej w Iranie. Wielka Brytania, według słów ministra, wykazała się również przywództwem i determinacją w takich kwestiach jak Traktat o handlu bronią oraz zapobieganie przemocy seksualnej w regionach objętych konfliktem. Hague przypomniał także, że UK sprawowała w tym roku przywództwo w grupie G8. […]

Dodaj komentarz

77 More posts in Brexit_opinie category
Recommended for you
Co mogą przynieść wybory pod hasłem brexitu?

"We wtorek Izba Gmin opowiedziała się za rozpisaniem przedterminowych wyborów parlamentarnych na 12 grudnia. Izba...