Brytyjscy politycy o polskich sprawach

Niespełna dwa tygodnie przed wyborami do Izby Gmin coraz więcej kUrna pol brytandydatów zabiega o głosy Polaków z brytyjskimi paszportami. Dzięki projektowi „British Poles”, Polacy dowiedzą się co kandydaci w ich okręgach myślą o sprawach ważnych dla Polaków na Wyspach.

Do organizatorów trafiły już odpowiedzi od kilkudziesięciu kandydatów z różnych partii. Zarówno od tych, których szanse na mandat są niewielkie, jak i od pretendentów do ministerialnych foteli.

Gavin Williamson, do niedawna piastujący stanowisko sekretarza parlamentarnego premiera Davida Camerona, za kluczowe uznał docenienie wkładu, który „Polacy wnieśli w obronę naszego wyspiarskiego narodu”. Z kolei Mark Prisk, były minister ds. samorządów i mieszkalnictwa, chwali polskich żołnierzy z czasów II wojny światowej oraz tych, którzy dzisiaj pracują w Hertford. Docenia też ich wkład w brytyjska gospodarkę.

Ale swoje stanowisko w sprawach polskich szczególnie mocno chcą  przekazać ci, którzy jeszcze nie mieli szans sprawdzić się w poselskich ławach. Niektórzy starają się nawet pisać po polsku. Inni opisują swoje związki z Europą Środkową, a także przyznają się do polskich korzeni.

Odpowiedzi pełne ciepłych słów o Polaków przysyłają nawet kandydaci wydawałoby się anty-imigranckiej partii UKIP. Przemek Skwirczyński, przewodniczący Przyjaciół Polski w UKIP i kandydat tej partii w Tooting, tłumaczy, że jest jednym z najaktywniejszych Polaków w brytyjskiej polityce i wielokrotnie bronił naszego imienia, wysyłając skargi do Komisji Europejskiej, premiera, burmistrza Londynu i lidera opozycji.

Koordynator i pomysłodawca inicjatywy „British Poles” Jerzy Byczyński mówi: – Zadajemy konkretne pytania i oczekujemy konkretnych odpowiedzi. Zgłasza się mnóstwo polityków i sojuszników polsko-brytyjskiej sprawy.

Pytań w kwestionariuszu, który trafia do kandydatów, jest pięć:

  • Czy będą bronić języka polskiego na maturach (A-level)?
  • Czy sprzeciwiają się używaniu fałszywego terminu „polskie obozy koncentracyjne”?
  • Czy planują promować pozytywny wizerunek polskiej imigracji?
  • Czy na wypadek wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej Polacy będą mieli zagwarantowane bezwarunkowe prawo do pozostania na Wyspach?
  • Czy kandydaci chcieliby włączyć się do pracy międzypartyjnej grupy ds. relacji polsko-brytyjskich?

Akcją warto się zainteresować z wielu powodów. Po pierwsze daje Polakom szanse zapoznania się ze stanowiskiem kandydatów w sprawach dotyczących Polaków na Wyspach. Po drugie pokazuje brytyjskim politykom, że Polacy są liczącą się grupą wyborców, której nie można ignorować.

– Polska społeczność jest jedną z największych w Wielkiej Brytanii i ma wartościowy wkład w rozwój tego państwa. Niestety nasze potrzeby bywają ignorowane. Często media i politycy wręcz demonizują Polaków. Mam nadzieję, że projekt „British Poles” pozwoli, aby nasz głos był słyszalny i zapobiegnie niektórym antypolskim działaniom – mówi drugi koordynator i wieloletni działacz polonijny Jan Niechwiadowicz.

Akcja ma też trzeci wymiar: pokazuje Polakom na Wyspach, że tylko ich zaangażowanie, rozpoczynając od poziomu lokalnego, może przełożyć się na lepsze traktowanie polskiej społeczności. Dlatego organizatorzy apelują o pomoc przy zbieraniu odpowiedzi od kandydatów.

Jest to naprawdę bardzo proste. Wystarczy wejść na stronę http://www.britishpoles.uk/index.php prowadzoną przez kampanię British Poles, wpisać kod pocztowy i sprawdzić, czy kandydaci na posłów w danym okręgu już odpowiedzieli na pytania.

Jeśli odpowiedzi niektórych kandydatów brakuje, wystarczy kilka kliknięć i pytania do nich trafią. Odpowiedzi można później przesłać do organizatorów akcji British Poles, którzy udostępnią je na stronie.

Akcja dotyczy nadchodzących wyborów, ale projekt nie skończy się 7 maja. Angażowanie Polaków w społeczeństwo obywatelskie, a także wywierania wpływu na brytyjskich polityków zaplanowana jest na następne lata. A może i dziesięciolecia.

„UKpolitics po polsku” jest jednym z patronów medialnych akcji i serdecznie zachęca do udziału.

Kasia Sobiepanek, UKpolitics po polsku

Dawid Kostrzewa, British Poles

Dodaj komentarz

17 More posts in Relacje polsko-brytyjskie category
Recommended for you
Theresa May zdymisjonowała wicepremiera dzień przed wizytą w Polsce

Damian Green został poproszony o złożenie rezygnacji, gdy wewnętrzne śledztwo wykazało, że skłamał w publicznych...