Barnier stawia warunki przyszłego partnerstwa z Wielką Brytanią

Porozumienie w sprawie praw obywateli, granicy w Irlandii i ustaleń finansowych oraz uszanowanie integralności wspólnego unijnego rynku i utrzymanie ścisłych norm dotyczących m.in. konkurencji, praw socjalnych i konsumenckich to warunki, które muszą zostać spełnione, żeby Wielka Brytania i UE mogły być w przyszłości bliskimi partnerami – zapowiedział Michel Barnier.

Szef negocjatorów z ramienia Komisji Europejskiej zarysował drogę do przyszłego partnerstwa UE i Wielkiej Brytanii podczas konferencji Centre for European Reform w Brukseli.

Michel Barnier podkreślił, że 27 państw Unii Europejskiej od początku ma jednolite i niezmienne stanowisko w kwestii „uporządkowanego wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE”, czyli ochrony praw obywateli UE w UK, uniknięcia twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną i ustaleniu wysokości rozliczeń finansowych, które dla UE stanowią podstawę do przejścia do kolejne fazy negocjacji.

Naświetlając kwestię irlandzką, Barnier zasugerował, żeby zwolennicy Brexitu przedstawili własne rozwiązania, jeśli nie chcą zaakceptować specjalnego statusu dla tej części Zjednoczonego Królestwa.

„Niektórzy w Wielkiej Brytanii uważają, że wprowadzenie specjalnych zasad dla Irlandii Północnej [w relacjach z Republiką Irlandii i UE] może podkopać integralność wspólnego rynku Zjednoczonego Królestwa. (…) Jednakże już teraz status Irlandii Północnej jest wyjątkowy i obowiązuje tam już ponad 100 wyjątkowych zasad pozwalających na współpracę gospodarczej z Republiką Irlandii”

Choć nie powiedział tego wprost, odnosił się zapewne do możliwości pozostania północnej części wyspy Irlandii należącej politycznie do Zjednoczonego Królestwa w unii celnej i/lub wspólnym rynku.

Podkreślając brak zrozumienia integralności wspólnego rynku, Barnier zaapelował by zintensyfikować – nie tylko w UK – debatę na temat istoty występowania z UE. Unijny negocjator za sprzeczne uznał argumenty podnoszone przez zwolenników twardego Brexitu, którzy z jednej strony twierdzą, że Brexit pozwoli uwolnić się od obciążeń biurokratycznych Brukseli, a zarazem, że wypracowanie nowych relacji będzie prostsze, bo UK i UE już opierają się na tych samych zasadach prawnych.

„Nie może być tak, że Wielka Brytania wystąpi z UE, ale nadal będzie korzystać z wybranych przez siebie elementów unijnej infrastruktury. Wolność [od unijnej biurokracji] oznacza w tym wypadku konieczność stworzenia przez Londyn własnej administracji. 27 państw UE nadal utrzymywać będzie unijne instytucje. Będzie za ich pracę płacić i korzystać z ich wiedzy eksperckiej. One będą tworzyć unijne prawo w oparciu o inne unijne regulacje, które Wielka Brytania zdecydowała się odrzucić. Wspólny rynek to pakiet zasad i rząd Wielkiej Brytanii to wie, deklarując, że chce zakończyć swobodny przepływ osób, zadeklarował jednocześnie, że wyjdzie ze wspólnego rynku.”

Idąc krok dalej Barnier podkreślił, że w kwestii rynków finansowych UK wydaje się sugerować, że „Brexit nie oznacza Brexitu” i że brytyjskie firmy utrzymają takie same zasady dostępu do rynku unijnego, jakimi cieszą się obecnie i że UK i UE będą koordynować proces zmian regulacji sektora finansowego by utrzymać jednolitość. Francuz powiedział jednak dobitnie, że wytyczne Rady Europejskiej nakazują autonomię procesu decyzyjnego w UE, integralność unijnego porządku prawnego i wspólnego rynku, więc użycie takiego kanału do utrzymania brytyjskich instytucji finansowych we wspólnym rynku jest niemożliwe.

„Prawną konsekwencją Brexitu będzie utrata przez brytyjskie instytucje finansowe tzw. paszportu, czyli prawa do świadczenia usług na terenie Unii Europejskiej”.

Dodał jednak, że Unia Europejska może uznać, że niektóre brytyjskie przepisy są równorzędne z jej przepisami i zastosować tzw. zasadę równorzędności, częściowo umożliwiając Brytyjczykom dostęp do własnego rynku. UE nie pójdzie jednak na kompromis, gdy chodzi o stabilność finansową.

„Integralność wspólnego rynku jest niepodzielna. Wspólny rynek to jedno z naszych najważniejszych dóbr publicznych i przyczyna tego, że państwa na całym świecie – Japonia, czy USA – patrzą na nas jak na silnego partnera.”

Barnier ostrzegł także Wielką Brytanię przed próbą stworzenia u wybrzeży Unii Europejskiej libertariańskiego systemu nieprzestrzegającego unijnych standardów dotyczących uczciwej konkurencji, pomocy państwowej, dumpingowych praktyk podatkowych, bezpieczeństwa żywności, czy standardów ochrony środowiska i praw socjalnych.

„Wielka Brytania zdecydowała się wystąpić z UE, ale czy chce pozostać bliska modelowi europejskiemu, czy chce stopniowo od niego odejść? Odpowiedź na to pytanie nada kształt kierunkowi naszych przyszłych relacji i zadecyduje o możliwości ratyfikacji porozumienia przez Parlament Europejski i parlamenty narodowe” – ostrzegł Barnier.

Tymczasem według przekazanych mediom nieoficjalnie informacji na poniedziałkowym posiedzeniu komisji gabinetowej w Londynie zdecydowano, że Wielka Brytania zaoferuje Unii Europejskiej zapłacenie Unii Europejskiej w ramach rachunku rozwodowego o ok. 20 mld funtów więcej niż premier May obiecała we Florencji. Według BBC na propozycję mieli zgodzić się także przeciwni jej dotąd ministrowie Michael Gove i Boris Johnson, nieformalni liderzy kampanii Vote Leave. Do zobowiązania, które nie ma zawierać konkretnej kwoty, UK będzie jednak chciało dodać warunek, że negocjacje handlowe muszą rozpocząć się już  grudniu i że „nic nie będzie postanowione dopóki wszystko nie będzie postanowione”.

Mniej jasne w nieoficjalnych przekazach jest to, jaką decyzję podjęto w sprawie dalszej roli Europejskiego Trybunał Sprawiedliwości. Według Roberta Pestona gabinet miał się zgodzić, aby ETS nadal odgrywał pewną rolę w ochronie praw obywateli UE w UK. Według BBC kwestia ewentualnego dalszego częściowego podlegania ETS wywołała „napięcia”, a dyskusja dotyczyła tego, czy ETS ma być najwyższą instancją w sporach natury handlowej w okresie przejściowym.

Na podstawie: Europa.EU, BBC, Robert Peston, Daily Telegraph

83 More posts in Brexit_fakty category
Recommended for you
Rząd May przegrał ważne głosowanie w sprawie Brexitu

Brytyjski parlament zagwarantował sobie prawo odrzucenia warunków Brexitu, które rząd wynegocjuje w Brukseli. Współpraca opozycji...